Człowiek jest integralną częścią natury i choć współczesny świat często oddziela nas od środowiska naturalnego, w rzeczywistości pozostajemy z nim głęboko związani. Wystawa Kasi Sermak Jamroz ukazała tę więź poprzez różnorodne formy artystycznego wyrazu – malarstwo, dźwięk oraz sztukę hodowli drzewka bonsai.
Otwarcie wystawy malarskiej Kasi Sermak Jamroz 19 czerwca w Galerii Dwell Studio w Chicago okazało się wyjątkowo interesującym wydarzeniem.
Wystawie malarskiej towarzyszyła imponująca kolekcja drzewek bonsai Jana Truszkowskiego oraz dźwięki mis kryształowych, dzwoneczków Koshi i gongów, które wykreowała z instrumentów terapeutka Renata Kusmider.
Całość artystycznej prezentacji splotła się w harmonijną opowieść o naturze, której jesteśmy integralną częścią. Inspiracją dla prezentowanych dzieł był ponadczasowy symbol Drzewa Życia oznaczający jedność, odrodzenie, siłę oraz połączenie Ziemi z Niebem.
Poprzez te trzy elementy – malarstwo, dźwięk i drzewko bonsai – odwiedzający mogli doświadczyć jedności człowieka z naturą oraz odkryć na nowo ponadczasowe przesłanie Drzewa Życia mówiące o tym, że wszystko jest ze sobą połączone.
Ekspozycja prowadziła widza do sali wypełnionej dużymi obrazami poprzez przestrzeń zielonych paneli, wystawę drzewek bonsai imponujących różnymi kształtami i stojącymi obok nich donicami mchów i paproci. Atmosferę chwili nadawały kompozycje dźwiękowe.
Zainspirowane naturą obrazy zostały wykonane techniką mieszaną – akrylową i olejną – przypominały o pięknie przyrody i nieustannej przemianie. Obraz oplecionych zielenią i korzeniami stóp mógł symbolizować pamięć lub fundament naszego istnienia. Duże zielone drzewo być może symbolizowało siłę, a inny obraz z ukrytą w paprociach twarzą kobiety – marzenia.
Sentencje wypisane na oprawionych w ramy lustrach i ozdobione zielonymi akcentami przypominały, jak należy żyć w zgodzie z naturą. Muzyczne kompozycje pozwalały odbiorcom zanurzyć się w jej rytmach i odkryć subtelne związki między obrazem, przestrzenią wypełnioną drzewkami bonsai i brzmieniem.
Wystawa zachęcała do refleksji o tym, że wszystkie elementy pozostają ze sobą połączone i przypominała o pięknie oraz harmonii natury. O niezwykłej podróży, gdzie sztuka, natura i dźwięk współtworzyły wspólną opowieść o życiu opowiedzieli jej autorzy: Kasia Sermak Jamroz, Jan Truszkowski i Renata Kusmider. Podzielili się oni z odbiorcami osobistą refleksją na temat natury, która w ich życiu jest artystyczną pasją.
Kasia Sermak Jamroz, artystka, absolwentka Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, doświadczona projektantka graficzna, powiedziała:
– Fascynuje mnie przyroda. Połączenie z naturą, której jesteśmy częścią. Drzewo jest dla nas wszędzie dostępne. Idąc na spacer możemy się do niego przytulić, co daje nam cudowne wibracje. Jest to dla mnie bardzo ważne, bo zmienia mi się energia. Natura daje nam wszystko.
Renata Kusmider, terapeutka dźwiękiem, tak mówiła o swoim doświadczeniu:
– Kasia Sermak Jamroz zaprosiła mnie do udziału w wystawie. Kąpiele w falach dźwiękowych mis kryształowych, dzwoneczków Koshi, gongów i innych instrumentów dają bardzo duże korzyści dla naszego wyciszenia umysłu, myśli, stabilizacji układu nerwowego w duchu harmonii. Pomyślałyśmy, że te dźwięki bardzo pięknie zgrają się z tą wystawą, bo to są dźwięki Ziemi, natury: dzwoneczki mogą imitować dźwięki lasu, ptaków; misy kryształowe, które aktywuje się pałeczkami z irchy, czy gong, który pozwala człowiekowi uziemić się. Te dźwięki towarzyszyły wystawie, jak grzechotki mające podłoże szamańskie, leśne. Wszystkie te dźwięki służyły nam, aby poczuć się lepiej. Podczas wystawy były uzupełnieniem do połączenia z matką naturą.
Jan Truszkowski, pasjonat i twórca drzewek bonsai:
– Bonsai jest drzewem. Dodatkiem do lasu, Drzewa Życia. Mimo rozmiaru jest żywe, ciągle się zmienia, tak jak w naturze. Trzeba o to dbać, a dbając możemy je modelować i robimy to w taki sposób, żeby nam to przypominało naturę i obraz, jaki pamiętamy z naszego dzieciństwa, na przykład kaskadę z wycieczki w góry czy drzewo rosnące na skale, coś, co nam pozwoli mieć wspaniałe wspomnienia, czy wyobrażenie tego, co chcemy w naturze widzieć i żeby to miało na nas wpływ.
Ciekawa koncepcja wystawy zachęcała do refleksji, że wszystkie elementy natury pozostają ze sobą połączone. Przypominała o jej pięknie oraz harmonii. Dawała przestrzeń do wytchnienia, wspomnień, radości i przeżywania danej chwili.
Tekst: Jola Plesiewicz
[email protected]
Zdjęcia: Dariusz Piłka

