79-letni obecnie laureat Nagrody Bookera przeżył napaść, ale stracił wzrok w jednym oku i doznał trwałego uszkodzenia nerwów. Oczekuje się, że złoży zeznania, ponieważ występował już w charakterze świadka podczas zeszłorocznego procesu stanowego 28-letniego Matara. W minionym roku został on uznany za winnego usiłowania zabójstwa oraz ataku z sierpnia 2022 roku i skazany na 25 lat więzienia.
Do napaści doszło w ośrodku Chautauqua Institution w stanie Nowy Jork, gdzie Rushdie wygłaszał przemówienie na temat twórców przebywających na emigracji politycznej dla ponad tysięcznej publiczności. Matar wtargnął wówczas na scenę i zadał pisarzowi kilkanaście ciosów nożem.
W 2024 roku Rushdie wydał wspomnienia opisujące atak oraz proces powrotu do zdrowia pt. „Nóż: Rozważania po próbie morderstwa”.
Oskarżony nie przyznaje się do zarzutów obejmujących m.in. udzielenie wsparcia materialnego terrorystom oraz dokonanie aktu terroryzmu transnarodowego. Jak podał wcześniej „The Times”, Matar sporządził w swoim notatniku listę argumentów za i przeciw zaatakowaniu pisarza. Prokuratura ujawniła jeden z powodów przemawiających za zaniechaniem ataku: „To mogłoby pogorszyć moje życie. Ale wątpię. I tak jest już do bani”.
Agencja UPI podkreśla, że postępowanie federalne ma ustalić, czy atak był aktem terroryzmu i czy sprawca działał w ramach fatwy wydanej przeciwko Rushdiemu przez ajatollaha Ruhollaha Chomeiniego, na zlecenie wspieranej przez Iran libańskiej milicji Hezbollah, czy też z innych pobudek. Chomeini, ówczesny przywódca Iranu, wydał fatwę w 1989 roku w reakcji na powieść Rushdiego „Szatańskie wersety”. Radykalni muzułmanie traktują tę książkę jako bluźnierczą ze względu na sposób przedstawienia w niej proroka Mahometa.
Matar jest obywatelem USA libańskiego pochodzenia, który dorastał w New Jersey i Kalifornii. Bliscy mężczyzny wskazują, że po okresie frustracji zawodowej i edukacyjnej stał się on osobą głęboko religijną.
Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski (PAP)

