Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama POLONEZ

Pożar i eksplozja w Des Plaines były wynikiem podpalenia, śledczy wskazali sprawcę

Eksplozja i pożar, do których doszło w maju w budynku mieszkalnym w Des Plaines, były wynikiem umyślnego podpalenia – poinformowała w czwartek policja po zakończeniu wielomiesięcznego śledztwa. Według śledczych sprawcą był 36-letni mieszkaniec budynku Taner Bayramli, który dwa tygodnie po tragedii zmarł w szpitalu z powodu odniesionych obrażeń. Gdyby przeżył, usłyszałby zarzuty.
Pożar i eksplozja w Des Plaines były wynikiem podpalenia, śledczy wskazali sprawcę

Autor: Adobe Stock

Do pożaru doszło krótko przed godziną 1:00 w nocy 6 maja w trzypiętrowym budynku mieszkalnym przy 1279 Harding Avenue w Des Plaines na północno-zachodnich przedmieściach. Strażacy, którzy przybyli na miejsce po zgłoszeniu eksplozji, zastali gęsty dym i płomienie obejmujące wszystkie kondygnacje budynku.

Osiem osób, w tym czworo dzieci, trafiło do szpitali. Trzech dorosłych odniosło ciężkie obrażenia. Kolejnych siedem osób zostało opatrzonych na miejscu. Gaszenie pożaru trwało kilka godzin, a wszystkie 12 mieszkań uznano za nienadające się do zamieszkania. W akcji uczestniczyły jednostki straży pożarnej z 16 okolicznych departamentów.

Świadkowie relacjonowali, że tuż przed pojawieniem się ognia usłyszeli potężny huk przypominający eksplozję. Chwilę później mieszkańcy zaczęli wzywać pomocy. Część z nich zdołała opuścić budynek o własnych siłach, inni zostali uwięzieni wewnątrz. Strażacy ratowali mieszkańców z balkonów, a część osób ewakuowano na noszach.

Benzyna rozlana na klatkach schodowych

Komendant straży pożarnej w Des Plaines Matt Matzel poinformował w czwartek 23 lipca, że śledztwo wykazało, iż do wzniecenia pożaru użyto benzyny. „Benzyna została rozlana na korytarzach, klatkach schodowych i w częściach wspólnych budynku, a następnie podpalona” – powiedział Matzel.

Jak dodał, ogień był tak intensywny, że klatki schodowe zawaliły się jeszcze przed przyjazdem strażaków, odcinając mieszkańcom drogę ucieczki. Według śledczych pożar wybuchł na trzecim piętrze.

Sprawca działał sam, motyw pozostaje nieznany

Na podstawie zabezpieczonych nagrań oraz dowodów kryminalistycznych śledczy wskazali jako sprawcę 36-letniego Tanera Bayramliego, mieszkańca trzeciego piętra. Kamery monitoringu zarejestrowały, jak kilka dni przed pożarem kupował kanister i napełniał go benzyną na pobliskiej stacji paliw. Na jego rzeczach osobistych znaleziono ślady benzyny.

Śledztwo wykazało również, że jeszcze przed pożarem wyniósł z mieszkania do swojego samochodu rzeczy osobiste i pamiątki, w tym paszport.

Bayramli był jedną z trzech osób, które odniosły najcięższe obrażenia. Zmarł 21 maja na oddziale intensywnej terapii. Śledczy są przekonani, że działał sam. „Na podstawie zgromadzonych dowodów uważamy, że Taner Bayramli działał sam. Gdyby przeżył, usłyszałby zarzuty” – powiedział Matzel.

Komendant policji w Des Plaines David Anderson przyznał, że motyw sprawcy wciąż pozostaje zagadką. „To pytanie, na które wszyscy próbujemy znaleźć odpowiedź” – powiedział Anderson.

Policja oczekuje jeszcze na analizę danych z urządzeń elektronicznych i kont internetowych Bayramliego. Z powodu ciężkich obrażeń nie udało się go przesłuchać przed śmiercią. Świadkowie zeznali natomiast, że w dniach poprzedzających pożar zachowywał się dziwnie i niestabilnie.

Śledczy wykluczyli odpowiedzialność firmy gazowej Nicor oraz zarządcy budynku. „Nie stwierdziliśmy również naruszeń przepisów budowlanych, które mogły przyczynić się do tej tragedii” – podkreślił Matzel.

Budynek nadal pozostaje wyłączony z użytkowania, a jego mieszkańcy otrzymali pomoc w relokacji od Amerykańskiego Czerwonego Krzyża.

Dochodzenie prowadzone było przez departament policji i straż pożarną z Des Plaines, Biuro Zarządzania Kryzysowego Powiatu Cook, Biuro Stanowej Straży Pożarnej Illinois oraz federalne Biuro ds. Alkoholu, Tytoniu, Broni Palnej i Materiałów Wybuchowych (ATF). Po zakończeniu śledztwa ma zostać opublikowany pełny raport wraz z materiałami wideo.

Joanna Trzos
[email protected]

 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama