Nowe przepisy przyspieszyły harmonogram wyborów nowych władz Chicago, dlatego osoby ubiegające się o urząd burmistrza, radnych, sekretarza miasta czy skarbnika rozpoczęły zbieranie podpisów 28 lipca – niemal miesiąc wcześniej niż przed poprzednimi wyborami.
Wybory zaplanowane są na luty 2027 r. Oprócz burmistrza mieszkańcy Chicago wybiorą również wszystkich 50 radnych miejskich (Alderman), sekretarza miasta (City Clerk), skarbnika (City Treasurer) oraz 66 członków Rad Okręgów Policyjnych (Police District Councils).
Tysiące podpisów potrzebne do startu
Kandydaci na burmistrza, sekretarza miasta i skarbnika muszą zebrać co najmniej 12,5 tys. podpisów zarejestrowanych wyborców z Chicago.
Osoby ubiegające się o mandat radnego muszą z kolei przedłożyć minimum 473 podpisy mieszkańców swojego okręgu wyborczego (Ward).
W praktyce większość kandydatów zbiera nawet trzykrotnie więcej podpisów, aby zabezpieczyć się przed ewentualnym zakwestionowaniem części z nich przez politycznych rywali.
W najbliższych tygodniach kandydatów i ich wolontariuszy będzie można spotkać przed sklepami spożywczymi, na stacjach kolejki CTA oraz w innych ruchliwych miejscach, gdzie będą zachęcać mieszkańców do złożenia podpisu popierającego ich kandydaturę.
Październik zdecyduje o liście kandydatów
Petycje nominacyjne z podpisami będzie można składać od 19 października w siedzibie Chicago Board of Election Commissioners. Kandydaci, którzy ustawią się w kolejce przed otwarciem biura o godz. 9 rano, zostaną objęci losowaniem decydującym o kolejności nazwisk na karcie do głosowania.
Termin składania dokumentów upływa 26 października o godz. 5 p.m.. Także wśród kandydatów, którzy pojawią się w ostatniej chwili, przeprowadzone zostanie losowanie kolejności na liście wyborczej.
Ewentualne protesty przeciwko złożonym petycjom będzie można składać do 2 listopada, natomiast ostateczna lista kandydatów ma zostać zatwierdzona 17 grudnia.
Samo zebranie podpisów nie wystarczy, aby znaleźć się na karcie do głosowania. Kandydaci muszą również złożyć oświadczenie o kandydowaniu w Chicago Board of Election Commissioners oraz oświadczenie majątkowe w Biurze Sekretarza Powiatu Cook i Chicago Board of Ethics.
Jeżeli planują zebrać lub wydać na kampanię więcej niż 5 tysięcy dolarów, są zobowiązani do utworzenia komitetu wyborczego zarejestrowanego w Illinois State Board of Elections.
Prawo stanu Illinois ogranicza wysokość wpłat na kampanie wyborcze. Osoba prywatna może przekazać jednemu kandydatowi maksymalnie 7300 dol., biznes 14 600 dol., a komitet polityczny (PAC) do 72 800 dol.
Dodatkowo w Chicago obowiązują bardziej rygorystyczne przepisy dotyczące darowizn od osób i firm prowadzących interesy z miastem lub jego agencjami. Mogą one przekazać jednemu kandydatowi nie więcej niż 1500 dol. rocznie.
Głosowanie w lutym
Karty do głosowania korespondencyjnego mają zostać wysłane do wyborców 14 stycznia 2027 r., tego samego dnia rozpocznie się także wcześniejsze głosowanie.
Wybory w Chicago odbędą się 23 lutego. Jeśli żaden z kandydatów na burmistrza nie uzyska ponad 50 procent głosów, dwaj kandydaci z najlepszym wynikiem zmierzą się w drugiej turze zaplanowanej na 6 kwietnia.
Nowa kadencja burmistrza Chicago, sekretarza miasta, skarbnika, wszystkich 50 radnych miejskich oraz członków Rad Okręgów Policyjnych rozpocznie się 17 maja 2027 r.
Burmistrz Johnson nie ogłosił startu, ale zbiera podpisy
Obecny burmistrz Brandon Johnson wciąż nie potwierdził oficjalnie, czy będzie ubiegał się o reelekcję. Mimo braku formalnego ogłoszenia startu pozwolił swoim współpracownikom i wolontariuszom rozpocząć zbieranie podpisów pod petycją nominacyjną.
Pytany przez dziennikarzy w tym tygodniu, czy zwleka z decyzją, aby zobaczyć, kto jeszcze wystartuje w wyborach, burmistrz zaprzeczył. „Nie podejmuję decyzji w oparciu o to, czego chcą inni. Wiem, że wszyscy spieszą się do lutowych wyborów, ale ja się nie śpieszę. To będzie bardzo interesujący wyścig” – powiedział Johnson.
Na koncie wyborczym Johnsona znajduje się obecnie około 631 tys. dol.
Do 30 lipca nie było wiadomo również, czy o fotel burmistrza będzie ubiegał się sekretarz stanu Illinois Alexi Giannoulias. Choć do tego dnia formalnie nie rozpoczął kampanii, zgromadził już imponujące zaplecze finansowe. Na jego koncie wyborczym znajdowało się blisko 22 mln dol., co czyni go jednym z najlepiej przygotowanych finansowo potencjalnych kandydatów.
Jedną z pierwszych osób, która rozpoczęła zbieranie podpisów, była rewident stanu Illinois Susana Mendoza. Oprócz niej wśród kandydatów, którzy oficjalnie ogłosili już start w przyszłorocznych wyborach na burmistrza Chicago, są: kongresmen Mike Quigley, były szef Chicago Housing Authority Matt Brewer, komisarz powiatowy (Cook County Board of Review) i były radny George Cardenas, lobbysta John Kelly, kardiolog dr Lisa Nee, biznesem z branży IT i prezes firmy doradztwa finansowego Joe Holberg oraz założyciel startupów technologicznych Liam Stanton.
O zamiarze ubiegania się o urząd burmistrza mówi również skarbnik powiatu Cook Maria Pappas, choć dotychczas oficjalnie nie ogłosiła swojej kandydatury. Lokalne media spekulują także, że do wyścigu może ponownie dołączyć chicagowski biznesmen i filantrop dr Willie Wilson.
Joanna Trzos
[email protected]

