Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama POLONEZ

Blagojevich zabiega u Trumpa o ułaskawienie byłego radnego z Indiany

Były gubernator Illinois Rod Blagojevich ponownie zwrócił się do prezydenta Donalda Trumpa z prośbą o ułaskawienie. Tym razem zabiega o darowanie kary Frankowi Kollintzasowi, byłemu radnemu miasta East Chicago w stanie Indiana, skazanemu za udział w aferze związanej z kupowaniem głosów wyborczych. To kolejny przykład rozwijającego się biznesu związanego z pośrednictwem w uzyskiwaniu prezydenckich ułaskawień.
Blagojevich zabiega u Trumpa o ułaskawienie byłego radnego z Indiany
Rod Blagojevich

Autor: Facebook

Prezydent Donald Trump w 2025 roku ułaskawił Blagojevicha, kończąc jego wieloletnią batalię po skazaniu za korupcję polityczną. Wcześniej, w 2020 roku, skrócił mu karę więzienia.

Jak poinformował „Chicago Sun-Times”, Blagojevich stał się rozpoznawalną postacią wśród osób zabiegających o prezydenckie akty łaski. Jego firma RRB Strategies LLC miała otrzymać około 50 tys. dolarów za reprezentowanie Franka Kollintzasa.

Były radny East Chicago po skazaniu miał wyjechać do Grecji. Federalna ława przysięgłych uznała go w 2004 r. za winnego składania fałszywych zeznań przed agentem federalnym oraz bezprawnego wykorzystania środków finansowych miasta East Chicago, gdzie pełnił funkcję radnego. Sędzia skazał go później na ponad 11 lat więzienia.

W 2025 r. firma Blagojevicha reprezentowała również byłą prezes zakładów energetycznych ComEd Anne Pramaggiore, starając się o jej ułaskawienie. Za tę usługę miała otrzymać co najmniej 280 tys. dol.
Blagojevich spędził osiem lat w federalnym więzieniu po skazaniu za korupcję. Chociaż sąd apelacyjny w 2015 r. uchylił pięć z osiemnastu wyroków skazujących, prokuratura federalna podkreślała, że nadal pozostawał skazany za trzy najpoważniejsze przypadki wymuszeń. Obejmowały one próbę sprzedaży miejsca w Senacie USA zwolnionego przez Baracka Obamę, próbę wymuszenia 25 tys. dol. wpłat na kampanię od prezesa szpitala Children’s Memorial Hospital oraz blokowanie ustawy korzystnej dla branży wyścigów konnych w zamian za 100 tys. dol. datków na kampanię.

Rod Blagojevich poznał Donalda Trumpa w 2010 r. podczas udziału w programie telewizyjnym „Celebrity Apprentice”, jeszcze zanim jego sprawa karna została ostatecznie zakończona. Choć został wyeliminowany z programu, Trump miał go zapamiętać i darzyć sympatią.

Działalność byłego gubernatora związana z pośrednictwem w staraniach o prezydenckie ułaskawienia budzi jednak kontrowersje. Były lider Republikanów w Izbie Reprezentantów Illinois Jim Durkin, który zasiadał w komisji prowadzącej postępowanie zakończone impeachmentem Blagojevicha w 2008 r., uważa, że ułaskawienie Franka Kollintzasa byłoby krzywdzące dla ofiar.

„Osoby, które zostały oszukane, nie dostaną nic. Zostałyby oszukane po raz drugi. Uważam, że to naprawdę niewłaściwe” – powiedział Durkin.

Przyznał jednocześnie, że Blagojevich stał się częścią rosnącego środowiska lobbystów zabiegających o względy prezydenta w sprawach ułaskawień, określając takie działania jako „niesmaczne”.

Jak zauważa „Chicago Sun-Times”, zabieganie o prezydenckie ułaskawienia stało się wielomilionowym biznesem. Wraz z przeniesieniem procesu podejmowania decyzji o aktach łaski z Departamentu Sprawiedliwości USA bliżej Białego Domu, prawnicy i lobbyści coraz częściej wykorzystują swoje kontakty z administracją prezydenta, aby reprezentować klientów ubiegających się o ułaskawienie. Niektórzy próbują dotrzeć bezpośrednio do Trumpa, między innymi w jego posiadłości Mar-a-Lago.

Joanna Trzos
[email protected]

 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama