Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama POLONEZ
sobota, 22 sierpnia 2026 18:39
Reklama KD Market

Festyn Koła Szaflary

Doroczny festyn Koła Szaflary im. Augusta Suskiego w centrum katolickim w Lemont rozpoczęto mszą św. sprawowaną przez kapelana, ks. Grzegorza Podwysockiego oraz urodzonego w Szaflarach, ks. Rafała Kacperka z parafii w Wadowicach.
Festyn Koła Szaflary

Autor: Andrzej Baraniak

Wartę honorową przy ołtarzu zaciągnęło 15 pocztów sztandarowych góralskich  organizacji. Oprawę liturgiczną nabożeństwa ubogaciła kapela góralska, członkowie zespołu Młodzi Szaflarzanie oraz Kazimierz Hornik.

Po nabożeństwie jego uczestników i całego festynu powitała prezes koła Monika Piszczór, która w serdecznych słowach podziękowała księżom za sprawowanie Najświętszej Ofiary i słowo duszpasterskie. Dla ks. Grzegorza Podwysockiego był to debiut w roli kapelana. W gronie gości była wiceprezes Związku Podhalan Marzena Kostelic-Prędka oraz liczne grono prezesów i członków zaprzyjaźnionych kół i góralskich organizacji. 

– Festyn jest naszą główną imprezą dochodową w ciągu roku. W listopadzie na św. Andrzeja mamy jeszcze odpust w kościele pw. św. Fabiana. Jak zwykle potrzeby finansowe są duże, bo pomagamy Straży Pożarnej i kościołowi w Szaflarach oraz osobom w trudnych sytuacjach życiowych. Pod naszymi skrzydłami znajduje się zespół folklorystyczny Młodzi Szaflarzanie. Trzeba tym młodym zaszczepiać od najmłodszych lat przywiązanie do tradycji i kultury podhalańskiej, żeby w przyszłości przejęli stery i prowadzili to, co my teraz tworzymy. Wspieramy zespół piłkarski LKS Szaflary. Do przygotowania takiej imprezy trzeba dużo ludzi. Chociażby tylko natrzeć gruli na placki trzeba było kilkadziesiąt wiader. Całą scenografię, sprzęty, stoiska, to wymaga ogromu pracy. Pomaga wielu naszych koleżanek i kolegów wraz z rodzinami. Są moje trzy córki z koleżankami. To wszystko składa się w jedną całość. Jest super pogoda. Mamy blisko 2 tysiące ludzi. Wszystkim serdecznie dziękuję za przybycie i zaangażowanie – powiedziała prezes Monika Piszczór, która przejęła stery organizacji dwa lata temu. 

Panią prezes wspomagają wiceprezesi: Kazimierz Hornik i Janusz Szaflarski. Skarbnikiem jest Helena Korbel. Nad korespondencja czuwają Katarzyna Mrugała i Patryk Draht. Kamila Wilczek-Draht zajmuje się protokółami. Helena Kos jest przewodniczącą Komitetu Imprez. Jan Szaflarski jest marszałkiem. Do grona chorążych należą: Stanisław Mąka, Jan Piszczór i Wojciech Gąsienica. Stanowisko dyrektora w ZG ZPPA pełni Krzysztof Wąsik. We wrześniu delegacja koła uda się do Szaflar na obchody stulecia istnienia Związku Podhalan w tej miejscowości.

Po posiłku ćwiczący pod okiem Marty Szkodoń i Wojciecha Granata oraz kierownictwem Katarzyny Komperdy zespół Młodzi Szaflarzanie zaprezentowali wiązankę tańców góralskich wzbudzając aplauz i uznanie publiczności. 

Kolejną odsłoną festynu był turniej piłkarski trzech drużyn dziecięcych, którzy rywalizowali o statuetki i nagrody. Koło od lat sponsoruje zespół seniorów LKS Szaflary, który w roku ubiegłym zdobył mistrzowska koronę Ligi Podhalańskiej. Co prawda w tym sezonie pierwszego miejsca nie udało się obronić, ale trzecia lokata również zasługuje na uznanie. Turniej poprzedził spotkanie w strefie kibica, gdzie na dużym telebimie można było obejrzeć finałowy mecz piłkarskich Mistrzostw Świata, w którym Hiszpania pokonała Argentynę 1:0. Atmosfera była wyjątkowo gorąca pomimo, że w mistrzostwach zabrakło polskich akcentów. Polonijni kibice w większości kibicowali Hiszpanii mając w pamięci wsparcie sędziów dla Argentyny w meczach poprzednich.

– Wszyscy staramy się pomagać. To jest duże wyzwanie, żeby zapewnić  wszystkim jedzenie i napoje. Ja dzisiaj stoję z drugiej strony bufetu i serwuje piwo, drinki, wodę gazowaną, to wszystko jest w porządku, ale tym wszystkim w kuchni i przy pieczeniu placków oraz frytek, to współczuję – powiedział marszałek koła Jan Szaflarski. Opinię pana Jana potwierdził w całej rozciągłości wiceprezes Kazimierz Hornik, który wraz z kolegami uwijał się przy olbrzymich patelniach piekąc placki i frytki. 

– Dzisiaj jeszcze nie jest tak źle, bo jest trochę chłodniej niż przed tygodniem, gdy było w granicach stu stopni, a przy patelniach, to przynajmniej dziesięć stopni więcej. Do tej pory wypiekliśmy 15 wiader ziemniaczanego ciasta i cały czas pieczemy – podkreślił z dumą.

Na terenie festynu były liczne polonijne biznesy. Degustację nalewek domowych oferowali Sylwia i Mariusz Walkowiak. Przedstawicielki fundacji United Colors of Pink promowały profilaktykę walki z rakiem piersi i kwestowały dla swoich podopiecznych gromadząc 1440 dolarów. Były wiceprezes górali Andrzej Pitoń oferował stroje regionalne i zabawki dla dzieci, dla których przygotowano liczne zjeżdżalnie i dmuchane domki. Leon Król obwoził po terenie chętnych do przejażdżki zaprzęgiem konnym. Do tańca grała kapela River Band. Festyn zakończyło ciągnienie atrakcyjnej loterii fantowej z nagrodą główną w postaci tysiąca dolarów, która trafiła w ręce Alicji Szaflarskiej oraz wycieczką i „taczką szczęścia”.

Tekst i zdjęcia: Andrzej Baraniak

Zdjęcia na stronie: www.newsrp.smugmug.com



Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama