Stołeczny klub pierwszy mecz o ligowe punkty w sezonie rozpoczął z wielkim animuszem. Już w 9. minucie po dośrodkowaniu Ardy Gulera piłkę głową do siatki skierował inny uczestnik tegorocznego mundialu, Jude Bellingham.
Goście posiadali przewagę w posiadaniu piłki, ale po pół godzinie gry Espanyol zdołał wyrównać. Alex Calatrava wykorzystał podanie w pole karne i strzelił nie do obrony.
Po zmianie stron bliżsi zdobycia trzech punktów byli piłkarze Realu, ale w kilku sytuacjach bramkarz Marko Dmitrović spisał się bez zarzutu. Serb skapitulował dopiero po strzale rezerwowego Carlosa Espi (90.).
Mourinho prowadził Real w latach 2010-13. Wywalczył mistrzostwo, Puchar i Superpuchar Hiszpanii. Odchodził jednak w niełasce i w konflikcie z legendarnym bramkarzem zespołu Ikerem Casillasem. Sezon 2012/13, ostatni w tej roli, nazwał „najgorszym w karierze”. Teraz Portugalczyk ma przywrócić chwałę „Królewskim”. Klub z Madrytu w dwóch poprzednich sezonach wywalczył tylko jedno trofeum (Superpuchar UEFA w 2024 roku).
W niedzielę broniąca tytułu Barcelona, z Wojciechem Szczęsnym jako rezerwowym bramkarzem, również zadebiutuje w bieżących rozgrywkach. Zagra na boisku rywala w Elche.
W Hiszpanii w ten weekend rozgrywana jest druga kolejka, ale najsilniejsze zespoły w pierwszej pauzowały, aby piłkarze wracający z mistrzostw świata mieli więcej czasu na odpoczynek. (PAP)

