Według dorocznego miejskiego spisu bezdomnych (Point-in-Time Count, PIT), przeprowadzonego w styczniową noc 2026 r., około 6527 osób w Chicago nie miało stałego miejsca noclegu. To o 12 proc. mniej niż rok wcześniej, ale liczba pozostaje jedną z najwyższych od 2015 roku.
Szczególnie niepokojący jest wzrost liczby osób pozostających bez schronienia na ulicach. W styczniu 2026 roku było ich około 1641, czyli o blisko 25 procent więcej niż rok wcześniej.
Poziom bezdomności w Chicago według PIT osiągnął najwyższy poziom w 2015 roku, kiedy to 6786 mieszkańców Chicago nie miało stałego miejsca do spania. Z tej liczby około 2055 osób mieszkało bezpośrednio na ulicach.
Badanie przeprowadzono podczas jednej z najzimniejszych nocy w historii Chicago, co mogło wpłynąć na jego wyniki.
Według organizacji pozarządowych, takich jak Chicago Coalition to End Homelessness, miejski spis drastycznie zaniża faktyczną skalę bezdomności w Wietrznym Mieście. Nie obejmuje osób mieszkających kątem u rodziny lub znajomych, spędzających noc w tanich motelach i innych osób będących w kryzysie mieszkaniowym.
W 2024 r., według szerszych danych obejmujących osoby doświadczające bezdomności w ciągu całego roku, problem dotyczył około 58 625 osób.
(jm)

