Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 14 września około 2.25 p.m. w rejonie Minnie Miñoso Academy przy 3527 S Wallace St. w chicagowskiej dzielnicy Bridgeport. Według policji mężczyzna, który jest pracownikiem Chicago Public Schools (CPS) zostawił w autobusie torbę zawierającą broń palną.
12-letni chłopiec miał znaleźć torbę, wyjąć z niej broń i oddać strzał. Kula rozbiła szybę autobusu. Po zdarzeniu mężczyzna zabrał broń i uciekł.
22-letni Steven Dixon Jr. z Chicago usłyszał zarzut posiadania broni palnej w pobliżu szkoły w kategorii poważnych przestępstw (felony), a także zarzuty narażenia dziecka na niebezpieczeństwo oraz lekkomyślnego zachowania w kategorii wykroczeń. We wtorek, 15 września miał stanąć przed sądem powiatu Cook na wstępnym przesłuchaniu.
Po incydencie policja zabezpieczyła autobus należący do firmy Sunrise. Funkcjonariusze przeszukali pojazd, próbując ustalić dokładny przebieg zdarzenia i sposób, w jaki broń znalazła się w rękach dziecka.
Dyrekcja Minnie Miñoso Academy poinformowała rodziców w liście, że strzał został oddany wewnątrz autobusu przewożącego uczniów. Podkreśliła, że żadnemu z uczniów nic się nie stało, a broń nie znalazła się na terenie szkoły.
W związku ze zdarzeniem pobliska katolicka szkoła podstawowa Bridgeport Catholic Academy została objęta tzw. miękkim lockdownem. Szkoła poinformowała, że wszyscy uczniowie byli bezpieczni.
Policja kontynuuje śledztwo i próbuje ustalić,w jakich okolicznościach 12-latek uzyskał dostęp do broni i dlaczego była ona w autobusie.
(jm)

