To przykładowa historia, ale podobne słowa słyszy wielu rodziców. Dorosły może nie brać tego poważnie: „Jutro o tym zapomni”. Dla nastolatki jest to poważna sprawa. „Dlaczego mnie nie chcą? Czy coś jest ze mną nie tak?”. Ból związany z odrzuceniem zasługuje na uwagę, nawet jeśli cała sytuacja z zewnątrz wydaje się nieistotna.
Dlaczego grupa jest tak ważna?
W okresie dorastania rówieśnicy stają się ważnym punktem odniesienia. Młody człowiek odkrywa, kim jest poza rodziną, uczy się bliskości i sprawdza, gdzie może czuć się swobodnie. Z perspektywy psychologii adlerianowskiej szczególne znaczenie ma potrzeba przynależności – poczucie, że jest dla mnie miejsce wśród innych.
Dlatego niezaproszenie do wspólnego wyjścia, na imprezę czy do stolika w szkole podczas lunchu znaczy dla nastolatka więcej niż utracona okazja. Jeśli podobne sytuacje się powtarzają, może zacząć wyciągać z nich bolesne wnioski o sobie: „Jestem nudna”, „Zawsze będę sama”, „Nie jestem akceptowana”. Te wewnętrzne przekonania są trudniejsze do zniesienia niż samo zachowanie kolegów.
Czy odrzucenie może zostawić ślad w przyszłości?
W jednym z brytyjskich badań osoby, które w wieku 13 lat doświadczały krzywdzenia przez rówieśników, miały większe ryzyko depresji w wieku 18 lat. Badacze zaznaczają jednak, że taka obserwacja nie pozwala uznać doświadczeń z lat szkolnych za jedyną przyczynę późniejszej depresji.
W dalszej obserwacji młodych dorosłych stwierdzono, że krzywdzenie przez rówieśników w wieku 13 lat wiązało się również z niższym poczuciem dobrostanu w wieku 23 lat. Dotyczyło to także części osób, u których nie rozpoznano depresji. Inne badanie wykazało, że poczucie braku akceptacji w okresie nastoletnim wiązało się z niektórymi aspektami funkcjonowania w dorosłości, między innymi z lękiem społecznym i trudnościami w nawiązywaniu więzi z ludźmi.
Badania dotyczą przede wszystkim powtarzających się doświadczeń, a nie pojedynczego niezaproszenia. Nie oznaczają też, że przyszłość nastolatka jest przesądzona. Pokazują, dlaczego warto reagować, gdy młoda osoba przez dłuższy czas czuje się wykluczana.
Co może zrobić rodzic?
Gdy dziecko mówi: „Nikt mnie nie lubi”, łatwo odpowiedzieć: „To nieprawda, przecież masz koleżanki”. Taką odpowiedzią rodzic chce pocieszyć, ale nastolatek odbiera przekaz: „Przesadzasz”.
Lepiej zacząć od ciekawości: „To brzmi bardzo przykro. Co się wydarzyło?”. Wysłuchajmy, zanim zaczniemy szukać rozwiązania. Potem zapytajmy, czy sytuacja była jednorazowa, czy powtarza się od dawna. Warto też dowiedzieć się, czy nastolatek ma choć jedną osobę, przy której czuje się dobrze. Celem nie musi być zdobycie popularności w klasie. Jedna bezpieczna relacja może mieć dla niego ogromne znaczenie.
Jeśli wykluczanie się utrzymuje, pojawia się lęk przed szkołą, wycofanie lub wyraźne obniżenie nastroju, potrzebna może być rozmowa ze szkołą i wsparcie psychologiczne. Nastolatek nie potrzebuje obietnicy, że wszyscy go polubią. Potrzebuje wiedzieć, że dorosły traktuje jego ból poważnie i pomoże mu przejść przez tę sytuację.

.jpg)



