Brzydzę się jego tatuażem
Hi,od sześciu miesięcy spotykam się z naprawdę fajnym facetem. Mamy dużo fanu razem i planów na lato. Przd dwoma tygodniami Krzysiek ( to nie jest jego prawdziwe imię) zrobił sobie tatuaż na bicepsach. Nie mogę do dziś uwierzyć, że można tak się zeszpecić na własne życzenie. Po prostu tego się brzydzę. Nie cierpię, kiedy eksponuje tatuaże nosząc podkoszulki, które maja pokazywaą tą sztukę na ciele. Nie chcę,żeby mnie dotykał...A z drugiej strony naprawdę go lubię. Kaśka
- 07/29/2010 11:40 PM
Hi,od sześciu miesięcy spotykam się z naprawdę fajnym facetem. Mamy dużo fanu razem i planów na lato. Przd dwoma tygodniami Krzysiek ( to nie jest jego prawdziwe imię) zrobił sobie tatuaż na bicepsach. Nie mogę do dziś uwierzyć, że można tak się zeszpecić na własne życzenie. Po prostu tego się brzydzę. Nie cierpię, kiedy eksponuje tatuaże nosząc podkoszulki, które maja pokazywaą tą sztukę na ciele. Nie chcę,żeby mnie dotykał...A z drugiej strony naprawdę go lubię. Kaśka
Droga Kasiu,
Ja też nie jestem zwolenniczką tatuaży, nie mogę jednak uwierzyć, ze ™wój chłopak podjął taką decyzje bez konsultacji z Tobą. Ale cóż, stało się; czasami mężczyźni podejmują głupie decyzje, samodzielnie, szczególnie, gdy są niedojrzali. A na takiego wygląda Twój chłopak. Jednak tatuaż to coś, co da się usunąć i jeśli naprawdę zależy mu na Tobie a nie na kolorowym obrazku na ramieniu to myślę, że zrobi wszystko, żeby utrzymać Wasz związek i albo postara się go usunąć, albo przynajmniej będzie nosił koszulki z długimi rękawami. Jedno co na pewno Wam jest potrzebne, to szczera rozmowa, która doprowadzi do próby rozwiązania Twojego problemu.
Życzę powodzenia.
Pozdrawiam,
Basia
Cześć Kasiu!
Rozumiem Twoje rozdrażnienie; ja też nie przepadam za mięśniakami w za małych podkoszulkach. Jeszcze gorzej, jeśli na partiach ciała nie osłoniętych przez podkoszulek, wyłazi jakiś wytatuowany smok czy goła baba. Od razu kojarzy mi sie recydywą. Widzę, że to też nie jest Twój typ, jeżeli piszesz, że się go teraz brzydzisz. Postąpił niezbyt elegancko nie mówiąc Ci o swoim zamiarze. Ale może chciał Ci zrobić niespodziankę - może myślał, że się rozpłyniesz z zachwytu... Postawił Cię jednak przed faktem - jego zdaniem jest posiadaczem pięknego arcydzieła. Teraz masz tylko dwa wyjścia. Zaakceptować go i kochać tez jego tatuaże, albo poszukać sobie "czystego" gościa bez.
Rada: Nie szukaj na siłowni!
Pozdrawiam,
Gośka
Piszcie do nas: [email protected]
Reklama







