Mężczyzna zwany "meksykańskim królem heroiny", który zarabiał $260 tysięcy tygodniowo na handlu narkotykami, przyznał się do uprawiania tego procederu przed sądem w powiecie Ventura.
Josemu Antonio Arreguinowi, znanemu również jako Don Pepe, grozi kara do 24 lat więzienia. Ogłoszenie wyroku wyznaczono na 13 kwietnia.
Kiedy Arreguina aresztowano w ub. roku, ów 36-letni mieszkaniec Apatzingan w Meksyku stał na czele multimilionowego gangu przemytników, który w jednym miesiącu potrafił przerzucić 440 funtów heroiny z Meksyku do Oxnard, Downey, Los Angeles, Long Beach i San Jose.
Narkotykowe pieniądze wysyłano nielegalnie do Meksyku.
Kiedy 13 października ub. roku, po ekstradycji z Meksyku, Arreguin trafił do kalifornijskiego więzienia początkowo nie przyznawał się do winy.
Twierdził, że jest farmerem, hoduje kilka krów i cytrynowe drzewa, a na boku sprzedaje tortillas. Później utrzymywał, że w meksykańskim więzieniu złożył samoobciążające zeznania, ponieważ federalna policja poddała go torturom. W bólu przyznał się do wszystkich zarzutów.
Rzecznik Sekretariatu Bezpieczeństwa Publicznego w Meksyku stanowczo zaprzecza pomówieniom wysuniętym przez "króla heroiny".
(HP – eg)







