Muzycznie i kulinarnie
Chicago (Inf. wł.) – W tym roku, podobnie jak i przed rokiem, pogodę na naszym Polskim Festynie w Bridgeview dzięki Bogu mieliśmy wspaniałą i całą imprezę należy zaliczyć do bardzo udanych – powiedział na zakończenie trzydniowego Polonijnego Festynu Jan Zapa, inicjator odbywającej się od piątku do niedzieli na Toyota Park imprezy.
– Przez te trzy dni, na trzech scenach gościliśmy ponad trzydzieści pięć grup muzycznych, solistów i zespołów tanecznych. Na terenie festynu funkcjonowało Wesołe Miasteczko, z czego chyba najbardziej cieszyły się dzieci, swoje stoiska miały liczne polonijne i amerykańskie biznesy, było mini zoo, którego główną atrakcją były wielblądy i kucyki, a wszyscy zajadali się przysmakami polskiej kuchni. W ciągu tych trzech dni odwiedziło nas około pięćdziesięciu tysięcy osób.
Trzy lata temu był w tym miejscu karnawał. Praktycznie nie było ludzi. Pomyślałem, że inicjatywa jest bardzo fajna, a ja potrafię ją lepiej wcielić w życie i postanowiłem zorganizować imprezę, która, mam nadzieję, będzie się w dalszym ciągu rozwijać, stając się dla mieszkańców tej części “Wietrznego Miasta” znakomitą okazją do miłego spędzenia czasu. Korzystając z okazji pragnę wszystkim sponsorom, wolontariuszom, artystom, a przede wszystkim gościom bardzo serdecznie podziękować za wsparcie i udział - podsumował Jan Zapa.
W niedzielne popołudnie szczególne zainteresowanie publiczności wzbudził koncert Jarosława Spychalskiego, polonijnego “Elvisa Presleya”, koncert grupy muzycznej Romana Mytnika, występ Reprezentacyjnego Zespołu Pieśni i Tańca Związku Narodowego Polskiego “Wici” oraz konkurs jedzenia pierogów (zwycięzcy udało się w ciągu pięciu minut “wsunąć” czterdzieści “ruskich”).
Wieczorem na scenie sponsorowanej przez firmę Sherman Dodge koncertował popularny polonijny zespół muzyczny “Fox”, a na pozostałych dwóch grały grupy “Mirage” oraz “He Said, She Said”. W piątek i sobotę koncertował “Marszałek Band”, “Firebeat”, “Electo Halny”, “Tornado”, “Tony Blazonczyk”, “Bandoleros” i wiele innych. Umiejętnościami tanecznymi popisywali się członkowie grupy “Polanie”.
Przysmaki piknikowej kuchni serwowało kilka polonijnych i meksykańskich restauracji. Można było ochłodzić się zimnym piwem, porozmawiać o polityce i gospodarce z kongresmanem Danem Lipińskim lub skorzystać z wielu ofert polonijnych i amerykańskich bizesów. Szczęśliwcy mogli liczyć na wygraną w postaci auta prosto “spod igły”. Były pokazy olbrzymich czterokołowców, a dzieci do woli mogły fikać koziołki w “gumowym” miasteczku. Swoje stoiska miały między innymi sklepy z rękodziełem artystycznym i pamiątkami z Nowego Jorku i Pensylwanii.
Dogodna lokalizacja i bezpłatny parking niewątpliwie zachęcały do udziału w imprezie, którą zgodnie z ocenami organizatorów, odwiedziło około pięćdziesięciu tysięcy uczestników. To prawdziwy przedsmak zbliżającego się “Taste of Polonia”, który w pierwszy weekend września odbędzie się na parkingu “Copernicus Center” przy 5216. W. Lawrence.
Tekst i zdjęcia:
AB/NEWSRP
(Zdjęcia dostępne są na stronie: www.newsrp.smugmug.com)







