W lipcu dwukrotnie więcej żołnierzy czynnej służby popełniło samobójstwo niż miesiąc wcześniej. To tragiczne zjawisko skłoniło liderów Pentagonu do zwiększenia wysiłków na rzecz zrozumienia i rozwiązania niepokojącego problemu.
Armia, jedyna formacja amerykańskich sił zbrojnych, która co miesiąc ujawnia informacje w tej sprawie, twierdzi, że w lipcu na własne życie targnęło się 26 żołnierzy, 14 więcej niż w czerwcu.
W marynarce wojennej samobójstwo popełniło osiem osób (w czerwcu 6), a w siłach powietrznych 6 (w czerwcu 2).
Większa liczba samobójstw w armii wynika z tego, że formacja ta jest znacznie większa niż Marine Corps, Navy i Air Force. Ponadto w Afganistanie i Iraku armia stanowi trzon sił USA. W ciągu pierwszych 7 miesięcy tego roku 116 żołnierzy armii odebrało sobie życie.
Wiceszef personelu armii, gen. Lloyd J. Austin, wierzy, że samobójstwom można zapobiec poprzez umocnienie psychicznej odporności. Samobójcze myśli związane są zazwyczaj z narastającym stresem z powodu udziału w walkach, problemów małżeńskich, finansowych i zdrowotnych.
Wśród 26 żołnierzy, którzy w lipcu odebrali sobie życie, dwóch było oficerami, 13 było żonatych, 3 rozwiedzionych, a pozostali byli kawalerami. 6 nigdy nie uczestniczyło w walkach, 7 pełniło służbę wojenną od jednego do trzech razy, a jeden z samobójców brał udział w działaniach wojennych siedmiokrotnie.
(CNN – eg)







