Świąteczne letnie dni tradycyjnie są w Chicago pretekstem do wzrostu liczby ulicznych strzelanin. W minione święto 4 lipca postrzelono „tylko” siedem osób. W Dzień Niepodległości USA ulice Wietrznego Miasta patrolowało 1,5 tys. funkcjonariuszy.
Mimo wzmożonych wysiłków chicagowskiej policji i współpracy agencji federalnych, nie dało się kompletnie uniknąć przemocy. 4 lipca siedem osób zostało rannych w strzelaninach, do których doszło w dzielnicach Humboldt Park, Belmont Central, Logan Square, East Garfield Park, West Garfiled Park oraz Back of the Yards.
Dla niektórych święto 4 lipca stało się okazją do wydłużonego weekendu. Patrole policji stanowej będą kontrolować stanowe autostrady jeszcze do końca weekendu. Nacisk kładziony jest szczególnie na jazdę w stanie nietrzeźwym.
Również do końca weekendu policja będzie „na żywo” monitorować zapisy z 50 kamer wysokiej rozdzielczości rozmieszczonych na najbardziej ruchliwych stacjach kolejki miejskiej CTA.
(jm)
fot.Ritchie B. Tongo/Epa/REX/Shutterstock
Reklama







