Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
piątek, 24 kwietnia 2026 17:08
Reklama KD Market

LN siatkarek - Polska - Serbia 0:3. Mistrzynie świata poza zasięgiem

Polskie siatkarki przegrały w belgijskim Kortrijk z Serbią 0:3 (25:27, 21:25, 22:25) w pierwszym meczu trzeciego turnieju Ligi Narodów. W środę drużyna Jacka Nawrockiego w kolejnym spotkaniu zmierzy się z Belgią. Po serii udanych występów i pięciu wygranych meczach z rzędu biało-czerwone trochę rozczarowały. Mistrzynie świata Serbki, choć grały bez swoich gwiazd, m.in. Stefany Veljkovic, Tijany Boskovic, Brankicy Mihajlovic i Mai Ognjenovic, wykorzystały wszystkie niedoskonałości w grze polskiego zespołu. Siatkarki z Bałkanów musiały radzić sobie bez swojego trenera Zorana Terzicia, którego w turnieju w Belgi zastępuje jego asystent Branko Kovacevic. Niemal wszystkie trzy sety były dość wyrównane, a wynik rozstrzygał się w końcówce. W decydujących momentach podopiecznym Nawrockiego brakowało chłodnej głowy i skutecznego ataku. W pierwszej odsłonie Polki wygrywały 23:20 i miały potem dwie piłki setowe. Rywalki grały ofiarnie w obronie i wyrównały stan pojedynku. Po chwili Malwina Smarzek została zablokowana i to Serbki miały setbole. Przy stanie 25:26 po bardzo długiej wymianie Natalia Mędrzyk próbowała obić ręce przeciwniczek, ale jej atak poszybował ponad blokiem, daleko w aut. Drugi set był również zacięty, ale tylko do stanu 20:19 dla mistrzyń świata. Po punktowej zagrywce Mai Aleksic Nawrocki poprosił o czas, ale jego uwagi zupełnie nie poskutkowały, bowiem gra polskiego zespołu zupełnie się posypała. Obie drużyny grały nierówno, miały swoje lepsze i gorsze momenty i często seryjnie zdobywały punkty. Selekcjoner biało-czerwonych próbował różnych rozwiązań personalnych, trzecią partię rozpoczął z Julią Nowicką na rozegraniu i Klaudią Alagierską na środku. Pierwsza rozgrywająca Marlena Pleśnierowicz jednak dość szybko wróciła na boisko, ale po drugiej przerwie technicznej Serbki znów uzyskały trzypunktową przewagę. Polki doprowadziły do remisu 19:19, potem nadzieję na dobry wynik przywróciła Magdalena Stysiak. Po jej udanym ataku było 22:23, ale dwie ostatnie akcje wygrały mistrzynie świata. Mecz zakończyła była już rozgrywająca Chemika Police Sladjana Mirkovic asem serwisowym. W środę biało-czerwone zmierzą się z Belgią, a w czwartek na zakończenie turnieju w Kortrijk - z Rosją. (PAP)
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama