Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama KD Market

Prawdziwa gwarancja wiosennego optymizmu

Tak jakoś jest, że świat mimo, wydawałoby się, oczywistych lekcji, ciągle jest pełen zagrożeń, niepewności, konfliktów. Czuć to w biznesie chociażby na podstawie wahań stóp procentowych, wartości pieniądza, czy też cen polis ubezpieczeniowych. I czasami nasuwa się pytanie, w jakim byśmy żyli chaosie gdyby USA nie posiadało silnych i sprawnych wojsk. A bliżej „naszego podwórka”, co by było, gdyby obecnie Polska nie była w sojuszu z USA - pisze w swoim najnowszym wpisie Bogdan Pukszta
Od niedawna na jednym z amerykańskich kanałów telewizji kablowej można oglądać znakomicie zrealizowany przez DreamWorks 10-cio odcinkowy serial pt. „The Pacific”. Realistycznie i z dokumentalną rzetelnością, serial przybliża poświęcenie i wysiłek amerykańskich żołnierzy podczas II wojny światowej w zmaganiach z Japonią. Patrząc na zapal, motywację, etc. Japończyków, nasuwają się myśli w stylu, co by było gdyby…? Na szczęście, konflikt wygrała ta dobra i silniejsza strona. Tak jakoś jest, że świat mimo, wydawałoby się, oczywistych lekcji, ciągle jest pełen zagrożeń, niepewności, konfliktów. Czuć to w biznesie chociażby na podstawie wahań stóp procentowych, wartości pieniądza, czy też cen polis ubezpieczeniowych. I czasami nasuwa się pytanie, w jakim byśmy żyli chaosie gdyby USA nie posiadało silnych i sprawnych wojsk. A bliżej „naszego podwórka”, co by było, gdyby obecnie Polska nie była w sojuszu z USA. Na szczęście, wieje wiosennym optymizmem, gdy przypominamy sobie, że jakby co, jest gwarancja względnego bezpieczeństwa w postaci sił zbrojnych (tej dobrej strony), i to na dodatek pod cywilną kontrolą.
Powiewa optymizmem, gdy pojawia się komunikat prasowy z Ambasady USA w Polsce, jak ten z 19. marca br, w którym czytamy o przyjęciu wydanym przez ambasadora Feinstein’a na cześć żołnierzy wchodzących w skład Gwardii Narodowej Stanu Illinois oraz żołnierzy I Brygady Pancernej im. T. Kościuszki w przededniu wyjazdu do prowincji Ghazni. „W ciągu ostatnich dwóch miesięcy żołnierze z Illinois (…) ćwiczyli wspólnie z polskimi kolegami w bazach wojskowych na terenie Polski.” – czytamy w komunikacie, z dalszej części którego wynika, że „Gwardia Narodowa Stanu Illinois od 17. lat współpracuje z Wojskiem Polskim. (…)”, ale  „pierwszy raz w historii współpracy amerykańscy żołnierze przyjechali do Polski, by przed wyjazdem do Afganistanu szkolić się wspólnie z polskimi kolegami, z którymi podejmą służbę w prowincji Ghazni”.
Celem współpracy Gwardii Narodowej Stanu Illinois w ramach partnerstwa z Polską (State Partnership Program) jest „działanie na rzecz wspierania wspólnych interesów oraz budowa wielorakich, dalekosiężnych relacji we wszystkich sektorach społeczeństwa”.

Te relacje ze społeczeństwem w cywilu, to ważny i też bardzo optymistyczny aspekt tego w jaki sposób funkcjonuje Gwardia Narodowa Illinois, i wszystkich innych stanów Unii. W Gwardii służą, czasami „na wyjeździe” w miejscach takich jak Afganistan, ludzie którzy na co dzień i poza wojskową służbą, są naszymi sąsiadami, pracują jako zwykli ludzie biznesu, lekarze, prawnicy, kontraktorzy, kelnerzy, często studenci, którzy potrzebują dorosnąć, zdobyć wiedzę, doświadczenie… Są wśród nich  z naszego chicagowskiego podwórka - kapitan Andrew Adamczyk, sierżant Arthur Boruch i wielu, wielu innych… Przy okazji, żołnierze-cywile Gwardii, wraz z innymi komponentami amerykańskich sił zbrojnych, stanowią nie tylko zabezpieczenie przed wrogami z zewnątrz, chaosem wewnątrz, np. w przypadku klęsk żywiołowych, ale i gwarancję wiosennego optymizmu, także z punktu widzenia polsko-amerykańskich relacji gospodarczych. Bogdan Pukszta, PACC Copyright ©2010 4NEWSMEDIA. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama