Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama KD Market

Felietony

PKB w górę, a złotówka w dół?
PKB w górę, a złotówka w dół?
12/03/2010 12:00 PM
Okruch Prawdy
Okruch Prawdy
12/03/2010 12:00 PM
Turkey, pork i lame duck
Turkey, pork i lame duck
Tegoroczne Święto Dziękczynienia, pomimo wielkich zmian po ostatnich wyborach, przebiega jednak bez rewolucji - indyk i cisto z dyni nadal w ten dzień królują na amerykańskich stołach podczas tradycyjnego posiłku. Ale, jest i pewna nowość. Na krótko przed tegorocznym świętem, dużo mówiło sie na temat „pork”. 11/25/2010 09:43 PM
Skaner polityczny
Skaner polityczny
11/25/2010 12:00 PM
Reklama
Rodzinne święta
Rodzinne święta
11/25/2010 12:00 PM
Najważniejsza jest Polska
Najważniejsza jest Polska
11/19/2010 11:41 PM
Normalna sprawiedliwość
Normalna sprawiedliwość
11/19/2010 11:27 PM
Rocznice i Ordery
Rocznice i Ordery
11/12/2010 11:45 PM
Reklama
Oszczędzamy (ale nie wszyscy)
Oszczędzamy (ale nie wszyscy)
11/12/2010 10:55 PM
Turbulencja
Turbulencja
11/05/2010 10:18 PM
Tak na gorąco...
Tak na gorąco...
Gdyby ustrój USA był podobny do ustroju w takich państwach europejskich jak Polska, dzisiaj zdaje się mielibyśmy do czynienia nie tylko ze zmianą legislatury, ale też osoby piastującej władzę wykonawczą. Jednak na szczęście tak nie jest. Na szczęście? Tak, bo analizując wyniki wczorajszych jakże ważnych wyborów w połowie kadencji sprawowania urzędu przez prezydenta Obamę i w kontekście obecnej sytuacji polityczno-gospodarczej w całym kraju... 11/03/2010 11:36 PM
Demokracja pod ochroną BOR?
Demokracja pod ochroną BOR?
10/30/2010 12:41 AM
Reklama
Ujawniam
Ujawniam
10/29/2010 11:18 PM
Politycy na dopalaczach?
Politycy na dopalaczach?
10/22/2010 10:13 PM
Niech żyje Juan!
Niech żyje Juan!
Pamiętam kilkanaście lat temu, będąc na ‘międzynarodowej’ imprezie gdzieś w Chicago tak jakoś znalazłem się w tłumie ludzi tuż obok grupki dygnitarzy z Polski. Wiedziałem, że z Polski bo rozmawiali po polsku. I mówili do siebie ‘panie doktorze,’ ‘panie profesorze,’ itp. Ale też byli ubrani w dziwnych rozmiarów brązowe garnitury, które pamiętałem wtedy z lat dziecinnych jeszcze z urzędów w Polsce. Ewidentne też było, że nawyk używania codziennie dezodorantów, może ze względu na ‘jet lag’, jeszcze do nich nie dotarł. 10/22/2010 08:54 PM
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama