Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
środa, 7 stycznia 2026 06:46

Prezydent Meksyku: odrzucamy ingerencję w sprawy wewnętrzne innych krajów

Prezydent Meksyku Claudia Sheinbaum oświadczyła w poniedziałek, że jej rząd kategorycznie odrzuca ingerencję w sprawy wewnętrzne innych krajów - przekazała agencja Reutera.
Prezydent Meksyku: odrzucamy ingerencję w sprawy wewnętrzne innych krajów
Prezydent Meksyku Claudia Sheinbaum

Autor: PAP/EPA/SASHENKA GUTIERREZ

- Kategorycznie odrzucamy interwencję w sprawy wewnętrzne innych krajów – powiedziała Sheinbaum na konferencji prasowej. - Należy ponownie podkreślić, że w Meksyku rządzi lud i że jesteśmy wolnym i suwerennym krajem: współpraca - tak; podporządkowanie i interwencja - nie – powiedziała Sheinbaum. Jak zaznaczył Reuters, wypowiedź prezydentki jest zgodna ze stanowiskiem jej rządu od momentu objęcia urzędu w 2024 r., a także z meksykańską konstytucją, która stanowi, że nieingerencja jest naczelną zasadą polityki zagranicznej kraju.

Sheinbaum podkreśliła w wystąpieniu, że jej kraj współpracuje ze Stanami Zjednoczonymi w walce z przepływem fentanylu.

- Historia Ameryki Łacińskiej jest jasna. Interwencja nigdy nie przyniosła demokracji – powiedziała Sheinbaum.

Prezydentka nawiązywała do niedawnych wypowiedzi prezydenta USA Donalda Trumpa na temat Meksyku. W niedzielę Trump, odpowiadając na pytania dziennikarzy, stwierdził, że będzie też musiał „coś zrobić” z Meksykiem.

- Meksyk musi wziąć się w garść, bo (narkotyki) przepływają przez Meksyk, a my będziemy musieli coś zrobić. Chcielibyśmy, żeby Meksyk to zrobił. Oni są do tego zdolni. Ale niestety kartele są w Meksyku bardzo silne - mówił Trump. Dodał, że przy okazji każdej rozmowy z Claudią Sheinbaum oferował jej wysłanie wojsk USA do walki z kartelami, lecz ona nie jest skłonna przyjąc oferty.

Sheinbaum stwierdziła, że jej zdaniem USA nie planują serio interwencji w Meksyku. Dodała, że Trump proponował wejście amerykańskich wojsk do Meksyku, ale władze odrzuciły tę ofertę.

W sobotę amerykańskie siły specjalne przeprowadziły operację zbrojną, w czasie której schwytały i wywiozły z Wenezueli prezydnta Nicolasa Maduro i jego żonę Cilię Flores. USA zarzuca im wieloletnie prowadzenie przemytu kokainy do USA, w tym w ramach współpracy z organizacjami uznanymi przez USA za terrorystyczne: kolumbijskimi bojówkami FARC i ELN, meksykańskimi kartelami Sinaloa i Zetas oraz wenezuelskim gangiem Tren de Aragua. Maduro grozi kara od 30 lat więzienia do dożywocia.(PAP)


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama