Kluczem jest reforma programu wizowego EB-3. Obecnie system jest absurdalny: roczny limit 10 000 wiz obejmuje nie tylko pracowników, ale też ich rodziny. Czyli że jedna trzecia wiz wykorzystywana jest przez osoby które nigdy nie zasiądą za kierownicą ciężarówki. W efekcie do pracy trafia zaledwie ok. 3000 osób rocznie, co przy skali potrzeb branży transportu drogowego w USA jest kroplą w morzu potrzeb.
Dignity Act wprowadza proste, ale genialne rozwiązanie: do limitu wliczany byłby tylko sam pracownik. Taka zmiana mogłaby skrócić czas oczekiwania na wizę o 2 lata lub więcej, eliminując zjawisko tzw. retrogresji, która obecnie mrozi procesy rekrutacyjne na całe lata. Dla przewoźnika oznacza to, że kierowca, którego potrzebuje dzisiaj, faktycznie usiądzie za kółkiem w przewidywalnym terminie, a nie w bliżej nieokreślonej przyszłości.
Trucking starzeje się, a młodzi Amerykanie, zniechęceni stylem życia w trasie i surowymi regulacjami, nie garną się do kabin ciężarówek. Wykwalifikowani kierowcy z zagranicy są gotowi do pracy, ale obecnie blokuje ich biurokracja i brak komunikacji między urzędami. Ustawa przewiduje potężne zastrzyki gotówki na usprawnienie procesów:
225 mln dol. dla Departamentu Pracy na przyspieszenie certyfikacji PERM.
2,56 mld dol. dla USCIS na likwidację zaległości i skrócenie procesów imigracyjnych, w tym oczekiwanie na zielone karty.
852 mln dol. dla Departamentu Stanu na przyspieszenie procesów konsularnych.
Dodatkowo projekt powołuje koordynatora ds. agencji imigracyjnych. Ma on pełnić rolę “łącznika” pomiędzy agencjami , który dopilnuje, by dokumenty nie ginęły w “czarnej dziurze” między resortami. To kluczowe, bo obecny chaos proceduralny to dla firm transportowych ukryty koszt operacyjny, którego nie da się zignorować. Dignity Act nie znosi wymogu udowodnienia, że na dane miejsce nie ma chętnego lokalnego pracownika. Utrzymuje rygorystyczną weryfikację przeszłości i kwalifikacji, co gwarantuje, że na amerykańskie drogi trafią profesjonaliści, a nie przypadkowe osoby.
Ustawa ta nie jest “magiczną pigułką”, ale solidnym fundamentem pod budowę stabilnych łańcuchów dostaw. Daje firmom to, czego brakuje najbardziej: przewidywalność i możliwość długofalowego planowania floty.
Co polonijni właściciele firm transportowych powinni zrobić już teraz?
Analiza potrzeb: Przeanalizuj realne braki kadrowe w perspektywie 2-3 lat, uwzględniając odejścia na emeryturę.
Przygotowanie procedur: Zapoznaj się z wymogami EB-3 i PERM, abyś był gotowy do startu w momencie, gdy procesy nabiorą tempa.
Wybór partnerów: Współpracuj wyłącznie ze sprawdzonymi agencjami, które rozumieją specyfikę transportu i kwestie compliance.
Dignity Act to szansa na przejście z trybu „przetrwania” do stabilnego rozwoju. To nie polityka, to czysta pragmatyka biznesowa i walka o drożność amerykańskiej gospodarki. Jeśli Kongres zaakceptuje ten projekt, branża transportowa w końcu dostanie narzędzia, by ostro ruszyć i przestać martwić się o puste ciężarówki oczekujące na kierowców na firmowych parkingach.

Szerokiej i bezpiecznej drogi życzy All About Trucks & TransLab.
We put Truckers first.








