Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
wtorek, 13 stycznia 2026 16:41

Clintonowie odmówili zeznań przed komisją Kongresu w sprawie afery Epsteina

Bill i Hillary Clintonowie odmówili we wtorek złożenia zeznań przed komisją ds. nadzoru amerykańskiej Izby Reprezentantów w ramach śledztwa w sprawie przestępcy seksualnego Jeffreya Epsteina. Szef komisji James Comer zapowiedział wniosek o postawienie Clintonom zarzutów w sprawie odmowy zeznań.
Clintonowie odmówili zeznań przed komisją Kongresu w sprawie afery Epsteina
Bill i Hillary Clinton

Autor: Facebook

Jak podał m.in. portal Politico, prawnicy byłej pierwszej pary USA napisał w liście do komisji, że Clintonowie przekazali już wszystkie posiadane informacje dotyczące Epsteina i jego wspólniczki Ghislaine Maxwell, która odsiaduje 20-letni wyrok za udział w procederze handlu ludźmi w celach seksualnych.

Oskarżyli przy tym Republikanów w Kongresie USA o próbę „skompromitowania rywali politycznych zgodnie z poleceniem prezydenta (Donalda) Trumpa”.

Szef komisji Comer w 2025 r. wystosował do Clintonów wezwanie do złożenia zeznań, wyznaczając daty spotkań na wtorek i środę. Po tym, jak we wtorek były prezydent USA nie stawił się w Kongresie, Comer zapowiedział, że w przyszłym tygodniu komisja zajmie się zawiadomieniem do prokuratury federalnej, rekomendując postawienie parze zarzutów za odmowę zeznań.

Prawnicy Clintonów mieli zaznaczyć w liście, że uznają wezwanie komisji za prawnie nieważne, bo nie jest związane z „ważnym celem legislacyjnym”.

Odmowa złożenia zeznań przed Kongresem może wiązać się z zarzutami karnymi i karą więzienia. Podczas prezydentury Joe Bidena za zignorowanie wezwania komisji śledczej Izby Reprezentantów badającej sprawę szturmu na Kapitol skazani zostali dwaj doradcy Trumpa, Steve Bannon i Peter Navarro. Obaj spędzili po cztery miesiące w więzieniu.

Podobnie jak obecny prezydent, Bill Clinton przez lata utrzymywał kontakty z Epsteinem, a na ujawnionych fotografiach z materiałów ze śledztwa wielokrotnie widać go w towarzystwie Epsteina i kobiet. Jak dotąd nie ujawniono jednak żadnych dowodów na współudział Clintona w przestępczym procederze miliardera, który zmarł przed procesem w sprawie zarzutów dotyczących handlu ludźmi, w tym osobami nieletnimi, w celach seksualnych.

W grudniowym wywiadzie dla czasopisma „Vanity Fair” szefowa personelu Białego Domu Susie Wiles powiedziała, że wbrew twierdzeniom Trumpa w aktach śledztwa dotyczących Epsteina nie ma dowodów obciążających Clintona.

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama