„Ustępstwa są zawsze oznaką słabości. Europa nie może sobie pozwolić na słabość – ani wobec wrogów, ani wobec sojuszników. Ustępstwa nie przynoszą żadnych rezultatów, a jedynie upokorzenie. Europejska asertywność i pewność siebie stały się potrzebą chwili” - czytamy we wpisie na platformie X, który szef polskiego rządu napisał w języku angielskim.
We wtorek rzecznik rządu Adam Szłapka zapowiedział, że premier Donald Tusk weźmie udział w nadzwyczajnym unijnym szczycie ws. Grenlandii, który jest planowany na czwartek.
Szef Rady Europejskiej Antonio Costa podkreślił, że państwa UE wspierają Danię i Grenlandię, solidaryzują się z nimi oraz zgodnie oceniają, że cła, którymi grozi prezydent USA Donald Trump, osłabiłyby stosunki transatlantyckie. Costa zaznaczył też, że UE jest gotowa do obrony przed wszelkimi formami przymusu.
Na początku stycznia Trump ponownie powtórzył swoją wcześniejszą retorykę, zgodnie z którą Stany Zjednoczone powinny przejąć pełną kontrolę nad Grenlandią – największą wyspą świata – nie wykluczając przy tym użycia siły militarnej. Argumentował, że posiadanie tego terytorium przez USA jest kluczowe dla bezpieczeństwa narodowego. Ostrzegł, że w przeciwnym razie wyspę mogą przejąć Rosja lub Chiny.
W sobotę amerykański przywódca jeszcze bardziej zaostrzył kurs, zapowiadając możliwość nałożenia od 1 lutego dodatkowych 10-procentowych ceł na osiem państw europejskich, w tym Danię, za ich postawę wobec roszczeń USA do Grenlandii. W czerwcu taryfy mają wzrosnąć do 25 proc. i obowiązywać, dopóki USA nie zawrą umowy w sprawie zakupu wyspy, będącej terytorium autonomicznym Danii. Amerykański prezydent powiązał tę groźbę z wysyłaniem przez te kraje niewielkich kontyngentów wojskowych na Grenlandię, będącą autonomicznym terytorium zależnym Danii. (PAP)








