Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama KD Market

Kontrowersyjne zatrzymanie obywatelki USA na O’Hare i w ośrodkach ICE – czy faktycznie do niego doszło?

Kobieta, której rodzina twierdzi, że była przetrzymywana ponad dobę na chicagowskim lotnisku O’Hare, a następnie przewieziona do ośrodków detencyjnych w Broadview oraz w Wisconsin, ma historię składania fałszywych oświadczeń – doszukały się chicagowskie media. Władze federalne przedstawiły własne dowody na to, że nigdy nie doszło do opisanego zatrzymania, a tylko do standardowej dodatkowej kontroli po wylądowaniu. W obliczu mnożących się pytań, rodzina kobiety, ona sama i politycy, którzy ją popierali, zamilkli.
Kontrowersyjne zatrzymanie obywatelki USA na O’Hare i w ośrodkach ICE – czy faktycznie do niego doszło?
Sundas „Sunny” Naqvi

Autor: X

28-letnia Sundas „Sunny” Naqvi, urodzona w Evanston obywatelka amerykańska, w czwartek, 5 marca miała wracać z Turcji z grupą przyjaciół, gdy została zatrzymana przez służby graniczne na chicagowskim lotnisku O’Hare. Powodem zatrzymania miała być „ciekawa historia podróży” – jak mówił w niedzielę, 8 marca podczas protestu przed ośrodkiem detencyjnym ICE komisarz powiatu Cook Kevin Morrison, który przedstawił się także jako przyjaciel rodziny. W obronie kobiety stanęli inni lokalni politycy, w tym kandydaci na urzędy w najbliższych prawyborach.

Jak twierdziła rodzina, w tym siostra kobiety, Naqvi była przetrzymywana około 30 godzin na O’Hare, po czym sygnał z jej telefonu wskazywał, że przebywała w ośrodku detencyjnym ICE w Broadview, a później – w ośrodku detencyjnym w Juneau w Wisconsin. Rodzina twierdziła, że służby federalne temu zaprzeczały „kłamiąc w żywe oczy”. Na niedzielnej konferencji prasowej, zwolennicy pokazywali zrzuty ekranu przedstawiające lokalizację Naqvi w obu ośrodkach detencyjnych. Rodzina twierdzi, że Naqvi miała opuścić ośrodek w Wisconsin w sobotę, dojść do stacji benzynowej, skąd ktoś podwiózł ją do hotelu, a tam odebrali ją krewni.

Jednak wkrótce po tym, jak sprawa nabrała rozgłosu, głos zabrał publicznie Departament Bezpieczeństwa Krajowego (Department of Homeland Security, DHS). „Twierdzenia pasażerki są jawnie FAŁSZYWE” – czytamy we wpisie na portalu X we wtorek, 10 marca. DHS twierdził, że Naqvi opuściła kontrolę CBP w ciągu 90 minut od wylądowania jej samolotu.

W środę 11 marca DHS opublikował też w portalu X własne dowody na to, że przedstawiana historia kobiety jest nieprawdziwa.

„Sunny Naqvi weszła do strefy CBP o 10:21 rano. Nagranie z monitoringu z O’Hare International Airport WYRAŹNIE pokazuje, że weszła do kontroli wtórnej o 10:46, a opuściła ją do ogólnodostępnej części lotniska o 11:42. Jej twierdzenia, że spędziła 43 godziny w areszcie DHS, są FAŁSZYWE” – czytamy we wpisie DHS, do którego załączone są zdjęcia z kamer monitoringu pokazujące kobietę wchodzącą i opuszczającą salę inspekcji – choć w oddali i niewyraźnie – wraz z datą i godziną.

Gazeta „Chicago Tribune” informowała, że na życzenie rodziny funkcjonariusze biura szeryfa oraz policja z Broadview szukała kobiety w piątek ośrodku w Broadview, lecz jej tam nie znaleziono. Również biuro szeryfa powiatu Dodge w Wisconsin, gdzie znajduje się więzienie, które ma umowę z ICE, oświadczyło, że nie ma żadnego śladu po tym, że kobieta o podanym nazwisku przebywała w placówce.

Chicagowskie media sprawdziły także historię Sundas „Sunny” Naqvi. Miała ona pracować w branży informatycznej, a na portalu LinkedIn przedstawiała się jako „Senior Solution Architect” w niemieckiej firmie SAP SE. Jednak przedstawiciel tej firmy zaprzeczył, jakoby Naqvi była jej pracownikiem. Zaprzeczył także, jakoby członkowie grupy, z którymi podróżowała Naqvi, byli związani z firmą.

Według relacji rodziny, grupa, z którą podróżowała Naqvi, początkowo miała udać się do Indii w podróż służbową z przesiadką w Turcji, ale plany zmieniły się, gdy na miejscu pojawiły się problemy z wizą. Grupa – w której byli obywatele amerykańscy i posiadacze „zielonej karty” — rozdzieliła się, a jej członkowie polecieli do różnych krajów w regionie. „Sunny” miała udać się do Bułgarii i Austrii. W czwartek, 5 marca rano grupa miała ponownie spotkać się w Turcji i odlecieć z powrotem do Chicago.

Media doszukały się w aktach sądowych, że Naqvi ma na koncie dwa lata nadzoru sądowego po tym, jak przyznała się do winy w sprawie fałszywego oskarżenia profesora Uniwersytetu Illinois Urbana-Champaign o molestowanie seksualne. Kobieta miała być wydalona z uczelni po tym, jak wraz z współlokatorką włamała się do domu byłego partnera. W 2021 r. była również oskarżona o zakłócanie porządku.

W obliczu tych informacji, prawnik kobiety, który bronił jej na konferencji przed więzieniem imigracyjnym w Broadview, powiedział mediom, że nie będzie już komentować sprawy. Komisarz Kevin Morrison, który we wtorkowych prawyborach ubiega się o nominację Demokratów w wyborach do Kongresu, również przestał rozmawiać z mediami w sprawie Naqvi, podobnie jak inni liderzy, którzy wcześniej występowali w obronie kobiety. Jednak niektórzy twierdzą, że nie można ufać DHS, ponieważ urząd również ma na koncie nieuczciwe oświadczenia.

Siostra kobiety, Sarah Afzal, również zaczęła unikać mediów, choć cały czas utrzymuje tę samą wersję wydarzeń. Sama Naqvi nie zabrała głosu przed kamerami.

Joanna Marszałek
[email protected]

 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama