Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
niedziela, 25 stycznia 2026 23:11
Reklama KD Market

Prezydent RP w reakcji na słowa prezydenta Trumpa: polscy żołnierze to bohaterowie

Nie ma wątpliwości, że polscy żołnierze to bohaterowie – napisał prezydent Karol Nawrocki w reakcji na słowa prezydenta Donalda Trumpa dot. misji w Afganistanie. Premier Donald Tusk napisał o słowach amerykańskich oficerów, że „Ameryka nigdy nie zapomni polskich bohaterów”.
Prezydent RP w reakcji na słowa prezydenta Trumpa: polscy żołnierze to bohaterowie
Prezydent Karol Nawrocki

Autor: PAP/Marcin Obara

W czwartek Trump powiedział w rozmowie z telewizją Fox News, że Stany Zjednoczone nigdy nie potrzebowały pomocy NATO i „nigdy tak naprawdę o nic nie prosiły” sojuszników.

– Wiecie, powiedzą, że wysłali wojska do Afganistanu albo Sudanu, i tak zrobili. Pozostali trochę z tyłu, trochę z dala od linii frontu – dodał amerykański przywódca.

Na te słowa zareagowali czołowi polscy politycy.

„Nie ma wątpliwości, że Polscy żołnierze to Bohaterowie. Zasługują na szacunek i słowa podziękowania za ich służbę. W Afganistanie poległo 44 odważnych Polaków: 43 żołnierzy i cywil. Na zawsze zostaną w naszej pamięci!” – napisał w języku polskim i angielskim na platformie X prezydent Nawrocki.

Premier Tusk we wpisie w X przypomniał, że w 2011 r. uczestniczył w Afganistanie w pożegnaniu pięciu poległych polskich żołnierzy. „Towarzyszący mi wówczas amerykańscy oficerowie mówili, że Ameryka nigdy nie zapomni polskich bohaterów. Może przypomną o tym prezydentowi Trumpowi” – dodał szef rządu.

Na słowa Trumpa zareagował także polski wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Ofiara polskich żołnierzy nigdy nie zostanie zapomniana i nie może być umniejszana – podkreślił minister. Zapewnił jednocześnie, że „Polska zawsze była, jest i będzie odpowiedzialnym i wiarygodnym sojusznikiem”.

Wicepremier i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski w swoim wpisie w serwisie X podkreślił, że „nikt nie ma prawa drwić ze służby naszych żołnierzy”.

Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz napisał z kolei na X: „Krytyka postawy niektórych państw europejskich nie może dotyczyć i nie dotyczy postawy Polski i polskiego żołnierza (…)”.

Po zamachach 11 września 2001 r. NATO po raz pierwszy i dotychczas jedyny powołało się na artykuł 5. Traktatu północnoatlantyckiego – mówiący o wspólnej obronie w razie ataku na jednego z sojuszników. Państwa NATO wsparły USA w tzw. wojnie z terroryzmem, w tym w wieloletnich misjach w Afganistanie i Iraku, chociaż formalnie operacje nie były prowadzone na podstawie tego artykułu.

W trwającej blisko 20 lat misji w Afganistanie wzięły udział wojska m.in. Polski i Wielkiej Brytanii. Zginęło ponad 3500 żołnierzy koalicji, najwięcej z nich – blisko 2500 – było Amerykanami. Armia brytyjska poniosła drugie pod względem wielkości straty – zginęło 457 wojskowych. W Afganistanie poległo też 43 polskich żołnierzy i jeden pracownik cywilny. (PAP)


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama