To odpowiedź na krytykę sekretarz w obliczu napięć w Minneapolis i spekulacje, że może zostać zastąpiona.
„Kristi Noem będzie nadal kierować Departamentem Bezpieczeństwa Krajowego z pełnym zaufaniem prezydenta” - oświadczyła Leavitt, odnosząc się do pytania postawionego w świetle zapowiedzi prezydenta Donalda Trumpa, że zamierza wysłać swojego doradcę, „cara od granicy” Toma Homana do Minnesoty.
Ogłoszenie prezydenta uruchomiło spekulacje na temat tego, że wysłanie odsuniętego w ostatnich miesiącach na boczny tor Homana jest zwiastunem zmian w DHS.
„Tom Homan ma wyjątkową pozycję, by porzucić wszystko i skupić się wyłącznie na Minnesocie, aby rozwiązać problemy, które powstały w wyniku braku współpracy ze strony władz stanowych i lokalnych” - wyjaśniła Leavitt.
Sama Noem podziękowała prezydentowi we wpisie na platformie X za decyzję o wysłaniu Homana do Minnesoty, twierdząc, że jest to „dobra wiadomość dla pokoju, bezpieczeństwa i rozliczenia w Minneapolis”.
Jak donosiła telewizja Fox News w ub.r., Homan i Noem toczyli spór na temat podejścia do operacji deportacyjnych, gdzie ten pierwszy miał opowiadać się za skupieniem na zatrzymywaniu niebezpiecznych imigrantów, podczas gdy Noem - za szerszymi, agresywniejszymi i bardziej spektakularnymi akcjami służb.
W następstwie sobotniego zdarzenia, w którym uczestnik protestu przeciwko służbom, 37-letni Alex Pretti zginął z rąk funkcjonariuszy straży granicznej (Border Patrol), Noem była szeroko krytykowana, w tym przez część konserwatywnych komentatorów, za fałszywe twierdzenia na temat tej tragedii, w tym oskarżanie ofiary o bycie krajowym terrorystą i „wymachiwanie bronią”.
Demokraci z Izby Reprezentantów jeszcze przed sobotnim zdarzeniem zgłosili uchwałę o impeachmencie Noem, która obecnie zebrała już ponad 120 podpisów. (PAP/tos)








