Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
czwartek, 29 stycznia 2026 18:28
Reklama KD Market

Polityka imigracyjna ostro hamuje wzrost populacji USA

Biuro Spisu Ludności USA (US Census Bureau) uznało, że „historyczny spadek imigracji” w znacznym stopniu przyczynił się do gwałtownego spowolnienia wzrostu populacji w Stanach Zjednoczonych.
Polityka imigracyjna ostro hamuje wzrost populacji USA

Autor: Adobe Stock

Według nowych szacunków Census Bureau, opublikowanych pod koniec stycznia, od lipca 2024 do lipca 2025 roku liczba mieszkańców USA wzrosła zaledwie o 0,5 proc., co przekłada się na 1,8 mln osób. Całkowita populacja osiągnęła 341,8 miliona w dniu 1 lipca 2025 roku.
Gorzej było tylko podczas najtrudniejszego okresu pandemii COVID-19, kiedy populacja wzrosła o anemiczne 0,2 proc.
Według Christine Hartley, zastępczyni szefa działu szacunków i prognoz Census Bureau, spowolnienie „wynika głównie z historycznego spadku migracji międzynarodowej netto, która spadła z 2,7 miliona do 1,3 miliona”. Ponieważ liczba urodzeń i zgonów pozostaje stosunkowo stabilna w porównaniu z poprzednim rokiem, gwałtowny spadek netto migracji międzynarodowej jest głównym powodem wolniejszego tempa wzrostu, które obserwujemy dzisiaj”- dodała.

To tylko początek

Liczby te dają pewne wyobrażenie o skutkach represyjnej polityki imigracyjnej prezydenta Donalda Trumpa, choć wciąż jest to obraz niepełny. Okres objęty badaniem, obejmuje jedynie pierwszych kilka miesięcy drugiej kadencji Trumpa, Liczby z lat 2024–2025, obejmujące dwie administracje, nie uwzględniają więc skutków operacji służb imigracyjnych w wielu stanach, np. w Minnesocie. Pewniejsze dane o skutkach polityki imigracyjnej administracji poznamy dopiero po podaniu danych za cały 2025 rok.
Autorzy raportu „Population Estimates Program Staff, U.S. Census Bureau” pokazują historyczny spadek migracji międzynarodowej netto (Net International Migration, NIM). NIM osiągnął szczyt na poziomie 2,7 miliona w 2024 r. aby spaść do 1,3 miliona w 2025 r. (stan na 1 lipca 2025 r). Jeśli obecne trendy się utrzymają przewiduje się dalszy spadek o około 321 000 w 2026 roku. Choć i te dane mogą okazać się niedoszacowane. Duży spadek NIM w latach 2024–2026 był spowodowany zarówno spadkiem imigracji do USA ale także wzrostem emigracji czyli liczby osób opuszczających Stany Zjednoczone w tym okresie, łącznie z deportacjami i samodeportacjami
W raporcie trudno poszukiwać powodów do optymizmu.
Zaostrzona polityka imigracyjna, zamknięcie granic, zaległości administracyjne i długotrwałe skutki globalnych zakłóceń w podróżach sprawiły, że mniej osób nazywa Amerykę swoim nowym domem. Ale imigracja to tylko połowa równania.

Niska dzietność

W USA przyrost naturalny, oznaczający liczbę urodzeń pomniejszoną o liczbę zgonów, również maleje. Demografowie wskazują na „starzenie się” Ameryki. Wraz ze starzeniem się pokolenia wyżu demograficznego, wskaźniki śmiertelności naturalnie wzrosły. Jednocześnie młodsze pokolenia, takie jak milenialsi i pokolenie Z, odkładają małżeństwo i rodzicielstwo, często powołując się na presję ekonomiczną, cele zawodowe lub wysokie koszty opieki nad dziećmi. W wielu powiatach USA liczba zgonów przewyższa obecnie liczbę urodzeń, co sprawia, że imigracja jest jedynym realnym źródłem wzrostu, a konsekwencje jej spowolnienia to coś więcej niż tylko liczby w arkuszu kalkulacyjnym; wpływają one na codzienne życie każdego Amerykanina.

Przez pokolenia imigracja działała jak demograficzna siatka bezpieczeństwa, wypełniając luki na rynku pracy i rekompensując spadający wskaźnik urodzeń. Jednak w ciągu ostatnich kilku lat ten mechanizm przestaje działać, co może utrudniać małym firmom uzupełnianie luk kadrowych, a rządowi finansowanie programów socjalnych, w tym Social Security.

Z geograficznego punktu widzenia wzrost populacji nie rozkłada się równomiernie. Podczas gdy słoneczne stany, takie jak Teksas, Floryda i obie Karoliny, nadal przyciągają migrantów wewnętrznych, szukających lepszej pogody i/lub niższych podatków, północny wschód i środkowy zachód odczuwają dotkliwiej skutki demograficznych zmian.
Według raportu „The New York Times” z grudnia 2024 roku, powołującego się na Congressional Budget Office, między 2021 a 2023 rokiem migracja netto rocznie wyniosła średnio 2,4 miliona osób. Wzrost imigracji za czasów byłego prezydenta Bidena stał się największym odnotowanym w historii Stanów Zjednoczonych. Powrót prezydenta Trumpa do Białego Domu miesiąc później zapoczątkował nowe represje w całym kraju, a Trump powrócił do centralnego tematu ze swojej kampanii.

Akcje imigracyjne i opór

Federalne operacje egzekwowania prawa imigracyjnego, spotkały się z oporem demonstrantów w kilku miastach USA, spowodowały wzrost napięć z rządem federalnym oraz lokalnymi i stanowymi przywódcami w całym kraju. Minnesota, gdzie dwóch obywateli USA zginęło w strzelaninach z udziałem funkcjonariuszy Departamentu Bezpieczeństwa Wewnętrznego (DHS) jest najnowszym punktem zapalnym. Sondaż „The New York Times”/Siena opublikowany w zeszłym tygodniu, przed drugą śmiertelną strzelaniną, pokazał, że sześciu na dziesięciu Amerykanów nie pochwala sposobu, w jaki Immigration and Customs Enforcement (ICE) wykonuje swoją pracę. Obejmuje to 55 procent zarejestrowanych wyborców, którzy zdecydowanie się temu sprzeciwiają, i 24 procent, którzy zdecydowanie to popierają.

„Spowolnienie wzrostu populacji USA jest w dużej mierze spowodowane historycznym zmniejszeniem się migracji międzynarodowej netto, która spadła z 2,7 miliona do 1,3 miliona w okresie od lipca 2024 r. do czerwca 2025 r.”– stwierdziła Christine Hartley, zastępca kierownika działu szacunków i prognoz w Biurze Spisu Ludności, w raporcie agencji. „Ponieważ liczba urodzeń i zgonów pozostała względnie stabilna w porównaniu z rokiem poprzednim, gwałtowny spadek migracji netto jest główną przyczyną wolniejszego tempa wzrostu, które obserwujemy obecnie” – wskazała Hartley.

Ucieczka za słońcem

Wszystkie 50 stanów i Dystrykt Kolumbii odnotowały niższe poziomy migracji netto w tym samym okresie. Poziomy te pozostały dodatnie w kilku stanach, przy czym Floryda, Teksas, Kalifornia i Nowy Jork odnotowały najwyższe poziomy migracji netto. Biuro Spisu Ludności prognozuje, że do lipca 2026 r. migracja netto wyniesie około 321 000 osób, jeśli obecne trendy się utrzymają. Doprowadziłoby to do kolejnego spadku o prawie milion osób od lipca ubiegłego roku.
Wzrost spowodowany migracją netto osiągnął szczyt na poziomie 2,7 miliona w 2024 r. Duży spadek od tego czasu był spowodowany spadkiem imigracji i wzrostem liczby osób opuszczających Stany Zjednoczone – oświadczyło Biuro Spisu Ludności. Agencja zauważyła również, że zebrane dane „obejmują dwa okresy bardzo odmiennej polityki imigracyjnej Stanów Zjednoczonych”, co – zdaniem agencji – czytelnicy powinni „wziąć pod uwagę” przy analizowaniu obecnego poziomu migracji międzynarodowej.
Dane z Biura Spisu Powszechnego stanowią poważny sygnał ostrzegawczy. Bez odbicia w poziomie legalnej migracji i zmiany trendów urodzeń, Stany Zjednoczone mogą być skazane na „pułapkę powolnego wzrostu”, koncentrując się bardziej na produktywności i technologii, aby utrzymać dynamikę, którą niegdyś zapewniał rosnący przyrost naturalny.

Jolanta Telega
[email protected]

 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama