Hokej na sledach, zwany też „sledge” lub hokejem na sankach, powstał w ośrodku rehabilitacyjnym w stolicy Szwecji Sztokholmie na początku lat 60. ubiegłego wieku z inicjatywy grupy niepełnosprawnych graczy, którzy chcieli kontynuować sportową karierę.
Zawodnicy siedzą na specjalnie zaprojektowanych saniach na dwóch ostrzach łyżew hokejowych i używają dwóch kijów zamiast jednego. Mają one metalowe kolce na końcach, które umożliwiają im poruszanie się i nabieranie szybkości.
37-letni Misiewicz uprawianie sportu rozpoczął od gry w hokeja na rolkach. W lecie rywalizował z przyjaciółmi na ulicach, a w zimie w hali. Pierwszym przystankiem w karierze hokeisty na lodzie była drużyna Franklin Park Panthers, a kolejnym Lyons Township High School, gdzie od drugiej klasy był podstawowym graczem. W swoim ostatnim roku został królem strzelców i dostał się do drużyny All-State.
Po ukończeniu szkoły średniej kontynuował karierę w Saint Mary’s University w miejscowości Winona w stanie Minnesota.
Po dwóch latach opuścił szkołę i w 2010 roku zaciągnął się do Piechoty Morskiej Stanów Zjednoczonych (Marines), skąd został wysłany do Afganistanu jako strzelec karabinu maszynowego.
20 lipca 2011 roku podczas patrolu pieszego został ranny w wyniku wybuchu improwizowanego ładunku wybuchowego i stracił obie nogi powyżej kolan.
„Jedną z pierwszych rzeczy, o których pomyślałem po tej tragedii, było to, że nigdy więcej nie będę grał w hokeja. Miłość do tej dyscypliny pomogła mi jednak wrócić do zdrowia. Możliwość kontynuowania gry w hokeja na poziomie paraolimpijskim to najlepsza rzecz na świecie, jaką mogłem sobie wymarzyć” – powiedział Misiewicz odznaczony Purpurowym Sercem, medalem przyznawanym w imieniu prezydenta USA tym, którzy zostali ranni lub stracili życie w czasie służby wojskowej.
Niedługo po rozpoczęciu terapii dołączył do programu hokeja na lodzie USA Warriors, wojskowej grupy sportowej dla weteranów po kontuzjach, gdzie koledzy z drużyny motywowali go do cięższej pracy zarówno na lodzie, jak i poza nim.
Po powrocie do rodzinnego domu Misiewicz kontynuował grę w hokeja na sledach i dołączył do drużyny AbilityLab Blackhawks.
Podczas rehabilitacji Josh próbował dostać się do reprezentacji USA. Najpierw przeszedł program rozwoju, a następnie w drugim roku dostał się do drużyny narodowej, zdobywając w tym roku mistrzostwo świata. Sukces ten powtórzył w roku następnym, a później jeszcze trzykrotnie.
W 2018 roku roku zakwalifikował się do Zimowych Igrzysk Paraolimpijskich w koreańskim Pjongczangu. Przez miesiące mieszkał z kolegami z drużyny, aby skupić się wyłącznie na treningach, spędzając wiele godzin na lodowisku lub w sali do podnoszenia ciężarów. Ich ciężka praca się opłaciła. Amerykanie zdobyli złoty medal, pokonując w finale po dogrywce Kanadę.
Igrzyska w Pekinie cztery lata później były dla Misiewicza jeszcze bardziej udane. Jego doświadczenie, determinacja i ofensywna siła ognia zaowocowały czterema golami i sześcioma asystami, przyczyniając się do zdobycia przez reprezentację USA czwartego z rzędu paraolimpijskiego złota.
Teraz stanie przed szansą powiększenia medalowej kolekcji, bowiem został nominowany do reprezentacji USA, która na początku marca rozpocznie rywalizację w hokeju na sledach Zimowych Igrzyskach Paraolimpijskich w Mediolanie i Cortinie.
O powołaniu przesądziły oceny sztabu szkoleniowego oparte na wynikach z obozów reprezentacyjnych, zawodów międzynarodowych i rozgrywek klubowych w sezonach 2022-25, ze szczególnym uwzględnieniem ostatnich osiągnięć.
Będą to trzecie Igrzyska Paraolimpijskie Misiewicza, którego ulubionym filmem jest „The Boondock Saints”, a drużyną Chicago Blackhawks. Z kolei swoim ulubionym daniem, jakim jest Italian Beef, najchętniej delektuje się, słuchając Matchbox Twenty.
Dariusz Cisowski
[email protected]








