Film we Włoszech trafia do kin pod włoskim tytułem „Chopin, nokturn w Paryżu”. Kompozytora gra Eryk Kulm. W obsadzie są również między innymi Josephine de La Baume jako George Sand, Victor Meutelet jako Ferenc Liszt, Lambert Wilson (Król Ludwik Filip I), Karolina Gruszka (Delfina Potocka), Maja Ostaszewska (Justyna Chopin), Dominika Ostałowska (Madame Wodzińska).
Michał Kwieciński zapytany przez PAP o to, z jakimi uczuciami przywozi film o Chopinie do kraju, który kocha muzykę, odpowiedział: - Czuję, że to jest duże ryzyko, ale Chopin był tak genialnym kompozytorem, że naprawdę nie mam obaw. Powiedziałbym, że na pewno daje radę w konkurencji z wielkimi włoskimi kompozytorami . Poza tym fortepian nie był wielką włoską specjalnością, tak więc jesteśmy spokojni.
- Moim marzeniem jest to, żeby jak najwięcej Włochów zobaczyło ten film, także dlatego, że oni są tak muzyczni. Bardzo chciałbym, żeby Włosi uznali Chopina za Polaka, a nie za Francuza - dodał reżyser.
Kwieciński podkreślił: - Ja jestem pochodzenia włoskiego, więc mam nadzieję, że część mojej włoskiej duszy przeniknęła do tego filmu.
Włochy są pierwszym krajem po Polsce, w którym film trafia do kin.
Uczestników premiery w Rzymie powitał szef polskiej ambasady we Włoszech Ryszard Schnepf.
Film powstał w 2025 roku jako produkcja Akson Studio i Telewizji Polskiej, a jego kinowa premiera w Polsce odbyła się na jesieni zeszłego roku.
Akcja filmu toczy się w Paryżu w latach 1835–1849, od chwili rozkwitu kariery Chopina do jego śmierci.
Z Rzymu Sylwia Wysocka (PAP)








