Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

„WSJ”: Trump rozważa kolejne cła na kilka branży przemysłowych

Administracja prezydenta USA Donalda Trumpa rozważa nałożenie nowych ceł na kilka branż przemysłowych, powołując się na przepis dotyczący ryzyka dla amerykańskiego bezpieczeństwa narodowego - podał w poniedziałek "Wall Street Journal". Ma to związek z piątkową decyzją Sądu Najwyższego o zniesieniu części nałożonych przez prezydenta taryf.
„WSJ”: Trump rozważa kolejne cła na kilka branży przemysłowych
Donald Trump

Autor: PAP/EPA/WILL OLIVER

Jak przekazały dziennikowi osoby zaznajomione z tymi planami, nowe taryfy mogą dotknąć takich branż jak: akumulatory, żeliwo, rury z tworzywa sztucznego, chemikalia przemysłowe, sprzęt telekomunikacyjny i sprzęt wykorzystywany w sieciach elektrycznych.

Nowe taryfy mają być nałożone na podstawie ustawy znanej jako Sekcja 232, umożliwiającej prezydentowi ogłaszanie ceł w związku z ryzykiem dla bezpieczeństwa narodowego.

Jak zaznaczyła gazeta, nowe taryfy mają być nałożone niezależnie od innych opłat, w tym ogłoszonej w sobotę przez Trumpa nowej globalnej stawki celnej w wysokości 15 proc. Cła te mogą obowiązywać przez nie więcej niż 150 dni, chyba że Kongres przedłuży ten termin, co jest mało prawdopodobne w obliczu coraz większego oporu Republikanów wobec polityki handlowej Trumpa.

Sekcja 232 ustawy o ekspansji handlowej z 1962 roku upoważnia prezydenta do nakładania ceł na import, który zagraża bezpieczeństwu narodowemu Stanów Zjednoczonych. Na tej podstawie Trump nałożył 50 proc. cła na stal i aluminium, argumentując, że uzależnienie od zagranicznych dostawców tych surowców osłabia bazę przemysłową niezbędną dla obronności. Krytycy – w tym wielu sojuszników USA – zarzucali jednak, że pojęcie „bezpieczeństwa narodowego” zostało rozciągnięte tak, by objąć zwykłą ochronę rynku wewnętrznego. Decyzja Sądu Najwyższego z zeszłego tygodnia nie ma wpływu na te cła.

W piątek Sąd Najwyższy USA uznał, że Trump nie miał uprawnień do nakładania ceł na mocy ustawy o międzynarodowych uprawnieniach ekonomicznych w sytuacjach nadzwyczajnych (IEEPA). Ustawa ta, stosowana dotąd głównie do wprowadzania sankcji, stanowiła podstawę prawną większości ceł nałożonych przez Trumpa, w tym 10-procentowych taryf na towary z niemal wszystkich państw świata.

Prezydent Trump w poniedziałek zagroził, że każdy kraj, który chce pogrywać z USA w związku z decyzją Sądu Najwyższego o zniesieniu ceł, otrzyma znacznie wyższe cła. To ostrzeżenie wobec państw, które zawarły z USA porozumienia handlowe.

Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama