Sąd powiatu Cook uznał miasto Chicago za odpowiedzialne za łącznie ponad 163 miliony dolarów nielegalnie nałożonych grzywien i kar. Chodzi o ponad milion mandatów wystawionych od 2012 r. do 2022 r. Sędzia William Sullivan uznał, że miasto złamało prawo stanowe, które zakazuje nakładania kar i grzywien przekraczających 250 dolarów.
Sędzia powiatu Cook orzekł 19 lutego, że miasto „nadmiernie obciążyło” mieszkańców milionami dolarów zarówno w mandatach, jak i odsetkach. Decyzja sędziego dodatkowo eliminuje miliony dolarów w karach i grzywnach, które nie zostały jeszcze wyegzekwowane przez miasto.
Decyzja sędziego jest wynikiem pozwu złożonego w 2018 r. przeciwko miastu w imieniu dwóch mieszkańców. Zarzucali w nim, że zostali niesprawiedliwie i nadmiernie obciążeni karami, gdyż otrzymali kilka mandatów w odstępie paru tygodni za brak ważnej naklejki miejskiej. W czerwcu 2023 r. pozew uzyskał status pozwu zbiorowego.
Prawnicy reprezentujący powodów argumentowali, że prawo stanu Illinois zabrania nakładania kar i grzywien przekraczających 250 dol. za wykroczenia związane ze „staniem, parkowaniem [lub] naruszaniem przepisów”, w tym za naklejki miejskie. Tymczasem w 2012 r. miasto podniosło grzywnę za wygasłą naklejkę miejską ze 100 do 200 dol. plus 200 dol. za opóźnioną płatność.
Miasto zmieniło później prawo, aby wyeliminować kary przekraczające limit.
Grupę powodów reprezentował adwokat Jacie Zolna, który wcześniej wygrał pozew zbiorowy przeciwko miastu o wartości 40 milionów dolarów w sprawie fotoradarów i kamer czerwonego świetła.
Orzeczenie sędziego może oznaczać zwroty pieniędzy dla kierowców, ale szczegóły dotyczące sposobu wypłaty środków pozostają niejasne. Prawnicy miejscy rozważają możliwości apelacji.
Joanna Marszałek
[email protected]








