Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
piątek, 27 lutego 2026 17:38

Polska Noc z Windy City Bulls

Koszykarze Windy City Bulls przegrali w sobotni wieczór 21 lutego w NBA G League z Raptors 905 138:141. Wśród ponad pięciotysięcznej widowni w NOW Arena w Hoffman Estates nie brakowało licznej grupy polonijnych kibiców, którzy w ramach Polish Heritage Night, zorganizowanej przez Związek Narodowy Polski (Polish National Alliance, PNA), dali wyraz nie tylko sympatii do koszykówki, ale przede wszystkim podkreślili dumę i przywiązanie do biało-czerwonych barw.
Polska Noc z Windy City Bulls
Nie zabrakło również polonijnej młodzieży

Autor: Stelmach Lens

NBA G League jest oficjalną niższą ligą NBA. Kibice, którzy śledzą jej rozgrywki mają okazję zobaczyć zawodników rywalizujących o awans do NBA. W sezonie 2024-25 w składach zespołów tej najsilniejszej na świecie ligi koszykówki było aż 51 procent koszykarzy, którzy wcześniej grali w NBA G League.

Gospodarze wystąpili w specjalnie na ten wieczór zaprojektowanych koszulkach z napisem Byki, a ich maskotka dumnie paradowała w góralskim stroju. PNA rozdało kibicom ponad tysiąc polskich flag. Otrzymali oni również w prezencie czapeczki z polskimi motywami oraz statuetkę wspomnianej maskotki. Hymny Polski i USA odśpiewał Chór Paderewski Symphony Orchestra, a przed rozpoczęciem meczu piłkę uroczyście wręczył sędziom prezes Kongresu Polonii Amerykańskiej Hubert Cioromski w towarzystwie prezesa Związku Podhalan w Północnej Ameryce Jana Króla.

W dynamicznym pokazie zaprezentowali się Zespół Góralski Zaradni oraz tancerze z Académie de danse. Wystąpiła ponadto Polonijna Orkiestra Chicago. Na brak zajęcia nie narzekał także Bohaterski Miś Wojtek, pozując do zdjęć z dziećmi i ich opiekunami.
Do pełni szczęścia zabrakło tylko zwycięstwa Windy City Bulls.

Zespół od 2016 roku stowarzyszony z Chicago Bulls rozpoczął mecz z impetem, wygrywając pierwszą kwartę różnicą dziewięciu punktów. Problemy pojawiły się w drugiej partii, kiedy Raptors narzucili tempo i przejęli inicjatywę, schodząc na przerwę do szatni z czteropunktową przewagą. W trzeciej odsłonie gospodarze ponownie odzyskali prowadzenie, ale w finałowej, dzięki fatalnej skuteczności rzutów za trzy punkty oddali inicjatywę, ponosząc 11 porażkę w tym sezonie.
Znakomity mecz w zespole Windy City Bulls rozegrał Mac McClung, zdobywając 39 punktów. Mo Gueye, dorzucając 26 pkt, wyrównał swój rekord kariery, a wchodzący z ławki rezerwowych, Lucas Williamson, zadebiutował z 12 punktami, trafiając cztery razy za trzy punkty.

Dariusz Cisowski
[email protected]

 


W sobotnią noc w NOW Arena królowały biało-czerwone barwy fot. Facebook/StelmachLens

Zespół Góralski "Zaradni" zaprezentował dynamiczny występ i oryginalne stroje fot. Facebook/StelmachLens

Hubert Cioromski, prezes Kongresu Polonii Amerykańskiej, wręczył sędziemu piłkę meczową fot. Facebook/StelmachLens

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama