Policja w Elmhurst poinformowała, że 46-letni Pezhman Gilani Yahyavi z Glendale Heights oraz 30-letni Mahmood Bashang z Naperville twierdzili, iż wieczorem niedzielę, 22 lutego, wracając z targów biżuterii w Rosemont, zostali zmuszeni do zjechania z drogi i okradzeni. Według ich relacji napastnicy mieli zrabować im biżuterię wartą od 1,5 do 2 mln dolarów.
Z ustaleń w śledztwie wynika jednak, że do napadu nigdy nie doszło. Biuro Prokuratora Powiatu DuPage poinformowało, że mężczyźni zostali oskarżeni o fałszywe zgłoszenie przestępstwa.
Jak podano w aktach sądowych sprawy, około godz. 6:27 p.m. w niedzielę, 22 lutego, Gilani Yahyavi celowo zjechał samochodem z drogi, aby Bashang mógł zadzwonić pod numer 911 i zgłosić rzekomy zbrojny napad.
W rozmowie z dyspozytorem Bashang miał powiedzieć, że są sprzedawcami biżuterii wracającymi z wystawy w Rosemont i że trzech uzbrojonych sprawców ukradło im głównie 14-karatowe złote wyroby o łącznej wartości od 1,5 do 2 mln dol.
W trakcie dochodzenia policja z Elmuhurst ustaliła, że nie doszło do zgłoszonego rabunku. Śledczy badają, czy celem mogło być uzyskanie odszkodowania z ubezpieczenia.
„Składanie fałszywego zawiadomienia, jak w tym przypadku, nie tylko marnuje cenne zasoby organów ścigania, ale może prowadzić do niesłusznego zatrzymania i postawienia zarzutów niewinnym osobom” – oświadczył prokurator powiatu DuPage Robert Berlin. Jak dodał, od momentu zgłoszenia pod numer 911 policja w Elmhurst poświęciła znaczną ilość czasu i środków na śledztwo w sprawie, która początkowo wyglądała na wielomilionowy napad.
Obaj mężczyźni zostali zwolnieni po pierwszym przesłuchaniu w sądzie. Kolejna rozprawa została wyznaczona na 23 marca.
(tos)








