Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

USA utrzymują czas letni mimo wieloletnich sporów

8 marca Amerykanie przestawią zegarki o godzinę do przodu, rozpoczynając blisko ośmiomiesięczny okres obowiązywania czasu letniego (Daylight Saving Time). Choć rozwiązanie od lat budzi spory, wciąż funkcjonuje w większości stanów - informuje CNN.
USA utrzymują czas letni mimo wieloletnich sporów

Autor: Adobe Stock

Obowiązujący dziś w USA model zmiany czasu, zgodnie z którym czas letni trwa od drugiej niedzieli marca do pierwszej niedzieli listopada, funkcjonuje od 2007 r. Sama koncepcja jest jednak dużo starsza i sięga I wojny światowej, kiedy czas letni po raz pierwszy wprowadzono w Europie, a niedługo potem także w Stanach Zjednoczonych, głównie w celu oszczędzania paliwa.

Podczas II wojny światowej w USA czas letni obowiązywał praktycznie przez cały rok, ale po jej zakończeniu większość Amerykanów wolała wrócić do standardowego czasu. Do idei powrócono w latach 70. podczas kryzysu energetycznego - ustawę o stałym czasie letnim podpisał w 1974 r. prezydent Richard Nixon. Entuzjazm mieszkańców szybko jednak osłabł, głównie z powodu wypadków, do których dochodziło rano, gdy dzieci szły do szkoły w ciemności. W odpowiedzi na tę sytuację szkoły w całym kraju opóźniły rozpoczęcie lekcji, a Kongres ostatecznie wycofał się z tego rozwiązania.

Dziś część stanów, m.in. Hawaje i większość Arizony, w ogóle nie stosuje zmiany czasu. Jednocześnie w Kongresie regularnie pojawiają się nowe projekty ustaw, które miałyby na stałe wprowadzić czas letni w całym kraju.

Spór na temat przestawienia zegarów podsycają także sprzeczne wyniki badań. Wielu naukowców przekonuje, że zmiana czasu zaburza rytm dobowy, przez co wiąże się ze wzrostem liczby wypadków drogowych oraz zawałów serca. Z drugiej strony są dowody na to, że dłuższe, jasne popołudnia mogą ograniczać liczbę niektórych przestępstw oraz wyraźnie poprawiać samopoczucie.

Argument dotyczący oszczędności energii, historycznie kluczowy, dziś ma niewielkie znaczenie, ponieważ realne oszczędności są minimalne. W praktyce o utrzymaniu czasu letniego od lat decydują przede wszystkim interesy gospodarcze. Przez większość XX wieku silnie lobbowały za nim branże rekreacyjne i sportowe, które korzystają z dłuższych, jasnych wieczorów. Przeciwni byli m.in. właściciele kin oraz rolnicy.

Jak podsumowuje CNN, nie jest jasne, czy dodatkowa godzina światła pod koniec dnia przynosi więcej korzyści niż jasne poranki. Wszystko zależy od perspektywy i interesów poszczególnych grup. Na razie nie wygląda na to, żeby czas letni w USA miał w najbliższym czasie zniknąć.

Katarzyna Czechowicz


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama