Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama KD Market

Tymek Kucharczyk na podium w debiucie Indy NXT

Kierowca zespołu HMD Motorsports Tymek Kucharczyk rozpoczął podczas minionego weekendu nową erę w swojej karierze, debiutując w serii Indy NXT, stanowiącej bezpośrednie zaplecze legendarnej IndyCar.
Tymek Kucharczyk na podium w debiucie Indy NXT
Tymek Kucharczyk jest pierwszym polskim kierowcą rywalizującym w serii Indy NXT

Autor: Facebook/Tymek Kucharczyk/Zespół prasowy Tymka Kucharczyka

Na ulicznym torze w St. Petersburgu na Florydzie 20-letni Polak sprawił sobie prezent urodzinowy, kończąc zmagania na trzeciej pozycji. Wygrał 17-letni Nikita Johnsona, przed o rok starszym Maxem Taylorem.

Kucharczyk zapisał się w historii jako pierwszy Polak rywalizujący w serii Indy NXT, która jest rozgrywana na zróżnicowanych obiektach, od torów ulicznych, przez klasyczne tory wyścigowe, aż po szybkie owale. Kierowcy rywalizują w identycznych konstrukcyjnie bolidach Dallara IL-15, wyposażonych w turbodoładowane silniki o mocy przekraczającej 450 KM. Osiągają one prędkości powyżej 300 km na godzinę i wymagają od kierowców precyzji, techniki, odpowiedniej strategii oraz umiejętność jazdy w bardzo bliskim kontakcie przy wysokich prędkościach.

Niedzielny wyścig na torze o długości 1,8 mili i 14. zakrętach obejmował także ulice centrum St. Petersburga i fragment pasa startowego miejscowego lotniska. Rozpoczął się on od startu lotnego w parach. Kucharczyk ruszał z trzeciej linii, wykonując manewr, który, jak się później okazało, był decydujący. Jeszcze przed pierwszym zakrętem w widowiskowy sposób wyprzedził dwóch rywali, przesuwając się na trzecią pozycję. Od tego momentu Polak skupił się na defensywie i zarządzaniu oponami, co na wyboistej pętli biegnącej wzdłuż nabrzeża i pasa startowego lotniska było naprawdę trudne.

Sytuacji nie ułatwiały liczne incydenty na torze. Sędziowie aż czterokrotnie musieli zarządzać neutralizację i wprowadzać samochód bezpieczeństwa po kolizjach w głębi stawki. Każde wznowienie wyścigu oznaczało dla 20-latka konieczność obrony pozycji przed atakującymi rywalami. Na szczęście wytrzymał on presję, nie popełniając żadnego błędu, zapewnił sobie trzecie miejsce.

– Jestem bardzo zadowolony z tego, jak przepracowaliśmy ten pierwszy weekend w USA. Debiut w Indy NXT to dla mnie ogromny krok i spełnienie jednego z najważniejszych sportowych celów, a start na tak wymagającym torze jak St. Petersburg dał mi mnóstwo cennych informacji. To zupełnie inne ściganie niż w Europie – bardziej fizyczne i wymagające ciągłej koncentracji. Cieszę się, że od początku trzymaliśmy mocne tempo, co pozwoliło od razu walczyć o podium i dowieźć trzecie miejsce – powiedział na mecie Kucharczyk.

Miał cztery lata, jak zaczął ścigać się na gokartach, pod czujnym okiem swojego taty, byłego kierowcy rajdowego. Rok później wystartował w pierwszym wyścigu w Czechach. Próbował także swoich sił w różnych dyscyplinach sportu od piłki nożnej aż po narciarskie skoki. Ostatecznie wybrał motosport.

Przez 10 lat ścigał się w kartingu, między innymi w zespole Roberta Kubicy, odnosząc wiele sukcesów. W 2021 roku wygrał testy Richard Mille Young Talent Academy, co otworzyło mu drogę do Hiszpańskiej Formuły 4, gdzie w debiutanckim sezonie zajął trzecie miejsce. W latach 2023–2024 rywalizował w GB3 Championship, w której odnosząc cztery zwycięstwa, ukończył sezon ponownie na trzecim miejscu.

W ubiegłym roku, jeżdżąc w zespole BVM Racing, wygrał Euroformułę Open, która faktycznie były mistrzostwami Formuły 3. Sukces przypieczętował po szalonym wyścigu na legendarnym torze Monza we Włoszech. O tym, że pokonał Yevana Davida o jedną tysięczną sekundy zadecydowała fotokomórka. W całym sezonie odniósł sześć zwycięstw i 14 razy stawał na podium, wygrywając klasyfikację generalną z przewagą siedmiu dziesiątych sekundy nad Everettem Stackiem.

Po tym sukcesie otworzyła się perspektywa startów w Formułę 2, ale zabrakło pieniędzy, dlatego w tym roku zdecydował się ścigać w Stanach Zjednoczonych w barwach zespołu HMD Motorsports w INDY NXT.

– W zeszłym roku odbyłem rekonesans po USA, trenując w Indianapolis. Daję sobie szansę zostania profesjonalnym kierowcą w bardzo dobrym zespole. Dla młodych kierowców Ameryka daje dużo więcej okazji, niż ściganie się w Europie i możliwość tworzenia historii. Nie bez znaczenia jest również to, że jest tutaj tak liczna Polonia. Jestem pewien, że możemy razem wiele osiągnąć. Jestem zdecydowany dać z siebie wszystko w tym roku – zapewnił Kucharczyk.

Z kolei Mike Maurini, prezes HMD Motorsports, podkreślił, że Polak w dotychczasowej karierze pokazał ogromny potencjał.

– Sezon 2026 niewątpliwie będzie obfitował w mocną obsadę w całej serii i wierzymy, że Tymek będzie naszym cennym wzmocnieniem, walcząc o zwycięstwa w wyścigach, miejsca na podium, tytuł Debiutanta Roku i ostatecznie o mistrzostwo Indy NXT – dodał.
Inauguracyjna runda w St. Petersburgu otworzyła sezon Indy NXT, który w kolejnych miesiącach obejmie siedemnaście wyścigów, podczas dwunastu weekendów wyścigowych rozgrywanych na najważniejszych torach w Stanach Zjednoczonych. Następny wyścig INDY NXT by Firestone odbędzie się w niedzielę 15 marca na ulicach Arlington w Teksasie.

Dariusz Cisowski
[email protected]

 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama