Trzy lata temu James poprawił najważniejszy rekord wielkiego poprzednika w barwach Lakers i odebrał mu miano najlepszego strzelca wszech czasów. Aktualny dorobek „Króla LeBrona” w sezonach regularnych to 43 127 pkt. Dopiero teraz jednak wyprzedził Abdul-Jabbara w liczbie rzutów, gdyż słynny środkowy w całej karierze tylko raz trafił za trzy punkty, a taką możliwość wprowadzono w 1979 roku, czyli gdy jeszcze występował w NBA.
41-letni James rozgrywa 23. sezon w zawodowej lidze. Czterokrotny mistrz NBA pod koniec meczu stłukł łokieć upadając na parkiet, ale po krótkiej przerwie wrócił do gry. W czwartek uzyskał 16 punktów.
Francuski koszykarz Victor Wembanyama zdobywając 38 punktów poprowadził San Antonio Spurs do wygranej z Detroit Pistons 121:106 w meczu czołowych zespołów ligi NBA.
Ekipa z Teksasu, w której jeszcze miesiąc temu występował reprezentant Polski Jeremy Sochan, już w pierwszej kwarcie wypracowała sobie 15-punktowe prowadzenie i później kontrolowała przebieg wydarzeń na boisku. Na początku trzeciej kwarty przewaga przekroczyła 20 „oczek”, a pod koniec zmalała do ośmiu, ale okazało się, że był to tylko chwilowy kryzys gospodarzy.
22-letni Wembanyama do 38 punktów dodał 16 zbiórek, pięć bloków i trzy asysty. W pierwszym występie przed własną publicznością po długiej sesji wyjazdowej mógł liczyć na wsparcie De’Aarona Foxa, który zdobył 29 punktów. Wśród pokonanych wyróżnił się Cade Cunningham - 26 pkt.
Teksańczycy wygrali 13 z ostatnich 14 spotkań i z bilansem 45 zwycięstw oraz 17 porażek są na drugim miejscu na Zachodzie. W tej konferencji ustępują jedynie broniącym tytułu Oklahoma City Thunder (49-15), którzy jako jedyni są już pewni występu w play off.
Zespół z Detroit, który doznał drugiej porażki z rzędu, wciąż jest najlepszy na Wschodzie (45-16).
Chicago Bulls na wyjeździe w Phoenix wygrali z Suns 105:103. Bull z bilansem 26-37 znajdują się na 12. miejscu konferencji Wschodniej. (tos, PAP)








