Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama POLONEZ
niedziela, 12 lipca 2026 14:49

Prezydent Trump: Graham dzwonił do mnie przed śmiercią, był tylko zmęczony

Prezydent Donald Trump wspominał zmarłego nagle republikańskiego senatora Lindseya Grahama jako „naturalnego polityka” i jednego ze swoich najbliższych sojuszników. Ujawnił, że rozmawiał z nim telefonicznie zaledwie kilka godzin przed śmiercią.
Prezydent Trump: Graham dzwonił do mnie przed śmiercią, był tylko zmęczony
Senator Lindsey Graham i prezydent Donald Trump podczas kampanii wyborczej w lutym 2020 r. w Karolinie Południowej

Autor: PAP/EPA/AL DRAGO

Graham, wpływowy senator z Karoliny Południowej i jeden z czołowych jastrzębi w polityce zagranicznej USA, zmarł po powrocie z Ukrainy, którą — jak podał Trump — odwiedził po raz dziesiąty. Według biura senatora przyczyną była „krótka i nagła choroba"; służby wezwano do jego domu po wstępnych zgłoszeniach o zatrzymaniu akcji serca.

- To druzgocące. Myślałem, że jest w porządku. Dzwonił do mnie zeszłej nocy, właśnie wrócił z Ukrainy (...). Był pełen energii. Był zmęczony, powiedział: „Jestem zmęczony, bo to długa podróż”, ale poza tym czuł się dobrze - relacjonował Trump w rozmowie z CNN. Jak dodał, senator zadzwonił do niego wczesnym wieczorem, a służby medyczne dotarły na miejsce wkrótce potem. O śmierci Grahama prezydent dowiedział się w nocy.

Trump podkreślał, że w ostatniej rozmowie Graham zabiegał o forsowaną przez siebie ustawę „Save America Act” o wymogu udowodnienia obywatelstwa przy rejestracji na wybory. - Zadzwonił i powiedział: „Wszystko gotowe w sprawie Save America Act” (...). Powiedziałem: „Załatwimy to, Lindsey. Zobaczymy się niedługo”. Myśleliśmy, że może nawet spotkamy się dzisiaj - i to było tyle - mówił prezydent w wywiadzie dla NBC.

Trump wielokrotnie nazywał Grahama „twardzielem”, ale zarazem „naturalnym politykiem”, który „dogadywał się ze wszystkimi” i miał rzadką wśród Republikanów zdolność porozumienia z Demokratami. - Jeśli miałem naprawdę duży problem z jakimś Demokratą, on potrafił to załatwić. To coś, czego większość Republikanów nie potrafi - mówił Trump w NBC.

Prezydent przyznał, że w niektórych sprawach różnił się ze zmarłym senatorem, przede wszystkim w kwestii wojny na Ukrainie, z której Graham wracał tuż przed śmiercią. - Trochę się różniliśmy (...) ja chciałem, żeby wojna w Ukrainie skończyła się bardzo szybko. Myślę, że on był bardziej za jej podtrzymywaniem. Szczerze mówiąc, był bardzo, bardzo bojowo nastawiony w tej sprawie — powiedział Trump w rozmowie z CNN.

- Ja wychodziłem z założenia, że co miesiąc ginie 25 tys. ludzi. Nie podobało mi się to — dodał, zaznaczając zarazem, że obaj byli „silni, jeśli chodzi o wojsko”, choć „używali tego trochę inaczej”. Trump zaliczył siebie i Grahama do zdecydowanych zwolenników Izraela. Senator, znany z twardego kursu wobec Rosji i Iranu, był w Senacie jednym z najbardziej stanowczych rzeczników pomocy dla Ukrainy.

Trump przypomniał, że poznał Grahama dekadę temu, gdy obaj rywalizowali o republikańską nominację prezydencką — senator był jednym z 17 kontrkandydatów. „To była paskudna kampania. Był twardy i wredny, ale ja też byłem wredny, i skończyło się dobrze — wspominał. Z czasem dawni rywale zaprzyjaźnili się, a Graham stał się jednym z najwierniejszych sojuszników prezydenta.

Za „najwspanialszy moment” senatora Trump uznał jego emocjonalną obronę sędziego Bretta Kavanaugha podczas przesłuchań przed Senatem w 2018 r. — jak ocenił, „jeden z klasycznych momentów w historii Senatu", który „odwrócił bieg całej sprawy" i przesądził o zatwierdzeniu Kavanaugha do Sądu Najwyższego.

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama