Tegoroczna zmiana czasu wypada wyjątkowo wcześnie. Czas letni zawsze zaczyna się w drugą niedzielę marca, a ponieważ 1 marca tego roku również przypada w niedzielę, 8 marca to najwcześniejszy możliwy termin. Powrót do czasu zimowego nastąpi w pierwszą niedzielę listopada – w tym roku 1 listopada, również w najwcześniejszym możliwym terminie.
Zasady zmiany czasu w USA reguluje ustawa o polityce energetycznej z 2005 roku. Wcześniej zegarki przestawiano w pierwszą niedzielę kwietnia, a cofano w ostatnią niedzielę października. Zmianę wprowadzono między innymi po to, by dzieci mogły bezpieczniej chodzić po zmroku podczas Halloween. W stanach, które stosują czas letni, obowiązuje on łącznie przez 34 tygodnie w roku.
Temat stałego czasu wraca regularnie w amerykańskiej polityce. Prezydent Trump podczas kampanii wyborczej opowiadał się za zniesieniem zmiany czasu, jednak przepisy w tej sprawie nie zostały dotąd zmienione. Na początku tego roku kongresmen z Florydy Greg Stube złożył projekt ustawy pod nazwą „Daylight Act of 2026", który, zakłada, by jednorazowo przesunąć zegarki o 30 minut do przodu – i już nigdy więcej ich nie przestawiać.
W Polsce zmiana czasu wypada później – w nocy z soboty 28 na niedzielę 29 marca.
Lekarze radzą, by noc przed zmianą czasu położyć się nieco wcześniej niż zwykle. Można też przez kilka dni budzić się 15-20 minut wcześniej, by stopniowo przyzwyczaić organizm do krótszego snu. Strażacy przy tej okazji przypominają, by sprawdzić baterie w czujnikach dymu.
(tos)








