Dowództwo armii amerykańskiej ujawniło w sobotę, 14 marca tożsamość sześciu członków załogi tankowca powietrznego KC-135, którzy zginęli, gdy samolot rozbił się w czwartek, 12 marca w zachodnim Iraku.
Wśród poległych żołnierzy był 38-letni kapitan Seth R. Koval, który pochodził z Mooresville na przedmieściach Indianapolis w stanie Indiana. Wraz z dwoma innymi ofiarami był przydzielony do 121. Skrzydła Tankowania Powietrznego w bazie Gwardii Narodowej Rickenbacker w Columbus, w stanie Ohio.
„Seth był wyjątkowy we wszystkim, co robił” – napisała żona zmarłego lotnika, w imieniu rodziny Koval, w oświadczeniu na Facebooku. „Był naprawdę niesamowitym mężem, ojcem, synem, bratem, przyjacielem i lotnikiem. Kochał to, co robił, i był dumny, zakładając mundur i służąc innym. Dorastał marząc o byciu pilotem, a stać u jego boku, gdy spełniał swoje marzenia, było zaszczytem”.
Według biografii udostępnionej przez Ohio Air National Guard, Koval był instruktorem pilotów w 116. Eskadrze Tankowania Powietrznego. Do Sił Powietrznych USA wstąpił w 2006 r. jako mechanik. W 2011 r. ukończył Purdue University z tytułem licencjata w dziedzinie operacji lotniczych. W 2017 r. przeniósł się z Indiany do Ohio Air National Guard.
W 2018 r. Koval objął stanowisko oficerskie w 121. Skrzydle Tankowania Powietrznego w Columbus. W 2020 r. ukończył szkolenie pilota, a w 2024 r. kurs instruktorski dla pilotów. Operacja w Iranie była piątą misją Kovala w ramach służby w Siłach Powietrznych USA. Wcześniej służył w misjach w 2014, 2020, 2022 i 2023 r., m.in. w Europie i na Pacyfiku.
Pozostałe ofiary katastrofy to: 33-letni major John A. Klinner z Auburn w Alabama, 31-letnia kapitan Ariana G. Savino z Covington w stanie Washington, 34-letnia sierżant techniczna Ashley B. Pruitt z Bardstown w Kentucky, 30-letni kapitan Curtis J. Angst z Wilmington w Ohio i 28-letni sierżant techniczny Tyler H. Simmons z Columbus w Ohio.
Dowództwo sił USA na Bliskim Wschodzie podało, że okoliczności zdarzenia są badane, a do utraty maszyny nie doszło w wyniku ostrzału ze strony wroga ani sił sprzymierzonych.
Jedna z proirańskich grup – Islamski Ruch Oporu w Iraku (IRI) – ogłosiła natomiast, że jej bojownicy zestrzelili KC-135 „w obronie suwerenności i przestrzeni powietrznej naszego kraju”. Ugrupowanie już wcześniej przeprowadzało ataki na amerykańskie bazy w Iraku.
Jest to co najmniej czwarty samolot utracony przez USA w obecnej wojnie z Iranem. 2 marca USA straciły trzy myśliwce F-15, omyłkowo zestrzelone przez siły zbrojne Kuwejtu. Piloci myśliwców zdołali się bezpiecznie katapultować.
Izrael i USA rozpoczęły naloty na Iran 28 lutego. Teheran w odpowiedzi rozpoczął ataki odwetowe na Izrael i kilka państw Zatoki Perskiej, uderzając zarówno w położone tam amerykańskie bazy, jak i obiekty cywilne.
Według Associated Press, do tej pory w konflikcie zbrojnym w Iranie zginęło co najmniej 13 amerykańskich żołnierzy, a ponad 140 zostało rannych.
(jm, PAP)








