Jak podał Chicago Fire Department, strażak odniósł ciężkie obrażenia w poniedziałek, 16 marca podczas walki z ogniem w kilkupiętrowym budynku z mieszkaniami w rejonie 1700 West North Shore Ave. w Rogers Park na północy miasta.
Pożar wybuchł około godz. 11:30 a.m. Strażacy pojawili się na miejscu w ciągu trzech minut, jednak w tym czasie płomienie objęły już dwa piętra budynku.
Podczas akcji gaśniczej doszło do zawalenia się podłogi w mieszkaniu na pierwszym piętrze, w wyniku czego strażak wpadł do piwnicy. Rzecznik straży pożarnej poinformował, że w stanie krytycznym został przewieziony do szpitala powiatowego im. Strogera.
Zmarły to 32-letni Mike Altman, który pracował w Departamencie Straży Pożarnej w Chicago od niespełna dwóch lat – podał we wtorek portal Block Club Chicago.
Według źródeł stacji WGN-TV, pochodził z rodziny z wieloletnimi tradycjami strażackimi – jego dziadek zajmował wysokie stanowisko w Chicago Fire Department, a ojciec był zastępcą dowódcy dystryktu.
Przyczyna pożaru we wtorek nie została jeszcze podana.
(tos)








