Placówka ostrzegła, że wspierane przez Iran szyickie milicje w Iraku przeprowadzają ataki na obywateli Stanów Zjednoczonych i na cele powiązane z USA w tym kraju.
Ambasada radzi obywatelom USA unikanie obu placówek „z powodu ciągłego zagrożenia ze strony rakiet i dronów w irackiej przestrzeni powietrznej”.
Ataki na amerykańskie cele nastąpiły po serii nalotów, w których zginęli bojownicy Sił Mobilizacji Ludowej (PMF), koalicji proirańskich milicji wchodzących w skład irackiego wojska. PMF obwinia za te ataki Stany Zjednoczone.
PMF powstało z szyickich milicji proirańskich ponad dekadę temu, gdy Irak prowadził wojnę z sunnickim Państwem Islamskim (IS). Do PMF należy m.in. Kataib Hezbollah, uznana przez USA za organizację terrorystyczną.
Polskie MSZ odradza podróże do Iraku od początku miesiąca. „Nie można wykluczyć eskalacji działań zbrojnych, które mogłyby stanowić bezpośrednie zagrożenie dla życia i zdrowia podróżnych” - ostrzega na swojej stronie polski resort spraw zagranicznych.(PAP)








