Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
czwartek, 26 marca 2026 12:33
Reklama KD Market

Spadek poparcia społecznego dla wojny z Iranem w obliczu rosnących kosztów energii i eskalacji konfliktu

Amerykanie coraz bardziej krytycznie oceniają sposób prowadzenia przez prezydenta Trumpa wojny z Iranem – podkreśla Politico. Potwierdzają to wyniki opublikowanych w środę sondaży, na które wpływają ceny paliw oraz obawy przed eskalacją konfliktu na Bliskim Wschodzie.
Spadek poparcia społecznego dla wojny z Iranem w obliczu rosnących kosztów energii i eskalacji konfliktu
Ceny benzyny na stacji w Los Angeles

Autor: PAP/EPA/CHRIS TORRES

Badanie Pew Research Center wskazuje, że 61 proc. respondentów nie aprobuje działań prezydenta w tej sprawie. W sondażu Quinnipiac 42 proc. zarejestrowanych wyborców uważa, iż wojna uczyni świat mniej bezpiecznym, wobec 35 proc. mających przeciwne zdanie.

Jak zauważa Politico, publikacja badań zbiega się z sygnałami o możliwym ograniczeniu operacji wojskowej przeciwko Teheranowi. Trump ogłosił w poniedziałek wstrzymanie wszelkich uderzeń militarnych na irańskie elektrownie i infrastrukturę energetyczną po bardzo dobrych i konstruktywnych rozmowach negocjatorów.

Oceny konfliktu na Bliskim Wschodzie przez Amerykanów pozostają silnie spolaryzowane politycznie. Zgodnie z danymi Pew 78 proc. wyborców Republikanów uważa, że wojna przebiega dobrze lub bardzo dobrze. Podobną opinię wyraża 29 proc. zwolenników Demokratów. – Od samego początku prezydent Trump i Departament Wojny szacowali, że realizacja tej kluczowej misji zajmie od czterech do sześciu tygodni. Po dwudziestu pięciu dniach najpotężniejsza armia, jaką kiedykolwiek znał świat, wyprzedza harmonogram i radzi sobie wyjątkowo dobrze – przekonywała w środę rzeczniczka Białego Domu, Karoline Leavitt.

Mimo deklarowanego optymizmu administracji USA Pentagon przygotowuje plany wysłania dodatkowych 3 tys. żołnierzy z 82. Dywizji Powietrznodesantowej na Bliski Wschód. Konflikt wpływa też na sytuację gospodarczą – ceny paliw rosną w związku z napięciami wokół cieśniny Ormuz.

Z kolei z sondażu AP-NORC wynika, że 45 proc. dorosłych Amerykanów obawia się, iż nie zdoła sprostać szybowaniu kosztów paliwa w najbliższych miesiącach. Ich gwałtowny wzrost nasilił się wraz z wybuchem wojny. Biały Dom zapewnia jednak o poprawie sytuacji.

– Prezydent powiedział, że gdy tylko operacje bojowe dobiegną końca, administracja będzie nadal uwalniać amerykańską dominację energetyczną. Robimy to każdego dnia i zobaczymy, jak ceny na stacjach benzynowych spadają, co miało miejsce wcześniej dzięki temu prezydentowi – oświadczyła Leavitt.

Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski (PAP)


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama