Dom, praca, wychowanie córki, ich życie toczyło się raczej zwyczajnie. Byli dumni, gdy skończyła studia, szczęśliwi, gdy wydawali ją za mąż za Adama, którego rodzina pochodziła z tej samej okolicy w Polsce. Wkrótce, z dwuletnich odstępach, pojawili się wnukowie. Wspólne niedzielne obiady, rysunki na lodówce, długie popołudnia w parku, ciepłe rodzinne wspomnienia.
Niestety, los potrafi pisać również smutne rozdziały. Kiedy chłopcy byli w szkole średniej, Hanna została wdową. Ich zięć nagle zmarł na skutek udaru krwotocznego. Nie było łatwo, ale Hanna była silną kobietą i miała wsparcie w rodzicach. Pracowała jako bilansistka, księgowa specjalistka w dużej korporacji, rozsądnie wychowywała i kształciła obu synów.
Dała radę do czasu, aż przyszedł rak piersi. Walczyła dzielnie, ale niestety przegrała tę walkę. Chłopcy, zgodnie z rodzinnym planem, po ukończeniu studiów realizowali swoje ambicje zawodowe, które zaprowadziły ich do różnych miast.
Anna i Piotr zostali sami. Poradzili sobie i z tym, przyjmując Boski plan i utrzymując bliski kontakt z obydwoma wnukami, którzy przyjeżdżali na święta i bardzo często dzwonili. Oboje wiedzieli, że muszą teraz pomyśleć o sobie, zadbać o miejsce, gdzie będą mieli dobrą opiekę i godne warunki na późną starość. Postanowili zatroszczyć się o to sami, gdy są jeszcze w stanie dokonać wyboru i podjąć odpowiednie decyzje.
Zdecydowali się przenieść do sąsiedniego stanu, w którym zamieszkał jeden z wnuków. Znaleźli tam ładny i przystępny apartament w osiedlu dla seniorów i sprzedali swoje mieszkanie. Korzystając z dobrej koniunktury na rynku nieruchomości, otrzymali za nie więcej, niż się spodziewali. Ponieważ w ogólnym rozrachunku ich majątku poczuli się finansowo bezpiecznie, zdecydowali, że część pieniędzy ze sprzedaży mieszkania przeznaczą na polisy ubezpieczenia na życie, których beneficjentami będą wnukowie.
Chcieli, aby po nich zostało coś więcej niż cisza i uważając, że spuścizna to nie tylko majątek, a ich powinnością jest przekazanie wnukom również polskiego dziedzictwa, kupili polisy ubezpieczenia na życie z jednorazowo opłaconą składką w Polish National Alliance. Była to dla nich prosta, pragmatyczna decyzja, gest odpowiedzialności za własne życie i wyraz miłości wobec wnuków.
Kiedyś, gdy ich już nie będzie, wnukowie dostaną po nich nie tylko wspomnienia i zdjęcia w albumie. Dostaną także realny znak troski, pieniądze, które zawsze przydają się w życiu. Być może zdecydują się je zainwestować, pomnożyć majątek i kiedyś przekazać swoim dzieciom.
Ubezpieczenie z jednorazowo opłaconą składką zapewni im znacznie większą kwotę niż ta, którą przeznaczyli na zakup polisy. Pieniądze z ubezpieczenia na życie nie są opodatkowane i zazwyczaj w ciągu kilku dni trafiają na konto lub do rąk beneficjenta.
Ubezpieczenie na życie jest wyrazem odpowiedzialności i troski o najbliższych.
Chroń swoje dziedzictwo. Zostaw po sobie dobre wspomnienia.
Więcej informacji na temat planu Single Premium Whole Life na stronie: https://pna-znp.org/
Polish National Alliance chroni rodziny od roku 1880.
Tekst: PNA-ZNP









