Według źródeł, na które powołuje się „NYT”, w czasie sobotnio-niedzielnych negocjacji w Islamabadzie z udziałem wiceprezydenta USA J.D. Vance’a, strona amerykańska miała przedstawić koncepcję wstrzymania wszelkiej aktywności związanej z wzbogacaniem uranu na najbliższe 20 lat.
W odpowiedzi, zgodnie z relacją dwóch przedstawicieli strony irańskiej i jednego źródła w administracji USA, Iran przedstawił propozycję wstrzymania aktywności w sferze nuklearnej na pięć lat. Propozycje irańskie miały być podobne do tych, jakie były negocjowane w grudniu, czyli zanim rozpoczęły się ataki Izraela i USA na Iran.
Ponadto w Islamabadzie negocjowane były także kwestie związane z odblokowaniem żeglugi przez cieśninę Ormuz i zakończeniem wspierania przez Iran organizacji terrorystycznych takich jak Hamas i Hezbollah. Osią sporu pomiędzy Waszyngtonem i Teheranem pozostaje jednak kwestia czasu, na jaki miałaby być wstrzymana aktywność Iranu w sferze nuklearnej.
Jak zwraca uwagę „New York Times”, historia relacji USA z Iranem jest pełna podobnych działań, mających na celu zyskanie czasu poprzez negocjacje, sabotaże, użycie narzędzi cybernetycznych oraz sankcji w celu opóźnienia programu nuklearnego Teheranu.
Prezydent USA Donald Trump powiedział, że przedstawiciele Iranu zadzwonili w poniedziałek, wyrażając wolę zawarcia porozumienia. Zaznaczył, że nigdy nie zgodzi się na to, by Iran zdobył broń jądrową. Natomiast wiceprezydent Vance w rozmowie z Fox News powiedział, że „piłka jest po stronie Iranu”, a jeżeli warunki Waszyngtonu co do ograniczenia ambicji nuklearnych Teheranu zostaną spełnione, to „może to być bardzo, bardzo korzystna umowa dla obu krajów”.
Obecnie między USA i Iranem obowiązuje dwutygodniowe zawieszenie broni, które prezydent Trump ogłosił w nocy z 7 na 8 kwietnia. (PAP)









