- Nie chcę tego robić. Nie mamy tak dużo czasu - powiedział Trump, odpowiadając na pytanie o możliwość przedłużenia rozejmu z Iranem.
Dwutygodniowe zawieszenie broni miało wygasnąć we wtorek o godz. 20 czasu waszyngtońskiego (godz. 2 w środę czasu polskiego), ale prezydent zapowiedział, że uznaje środowy wieczór za termin zakończenia rozejmu.
- Spodziewam się, że będę bombardować, ponieważ uważam, że to lepsze nastawienie - oświadczył prezydent. Dodał, że Amerykanie są gotowi do działania.
- Chcę zawrzeć najlepsze porozumienie, nie spieszy mi się - podkreślił Trump. Ocenił też, że Irańczycy nie mają wyjścia i muszą negocjować.
Wcześniej we wtorek w swoim serwisie Truth Social Trump zarzucił Iranowi, że wielokrotnie dopuścił się złamania rozejmu.
W rozmowie z CNBC przyznał, że obie strony wykorzystały zawieszenie broni do uzupełnienia zapasów. Dodał, że podejrzewa, iż Chiny wspomagają Iran, ale zaznaczył jednocześnie, że nie jest pewien, czy te informacje są prawdziwe.
- Wczoraj złapaliśmy statek, na którym były pewne rzeczy, to nie było zbyt miłe, być może to prezent od Chin - powiedział w CNBC.
- Nie wiem, ale jestem trochę zaskoczony, bo mam bardzo dobre relacje, myślałem, że się rozumiemy z prezydentem (Chin) Xi (Jinpingiem). Ale to nic, tak bywa na wojnie, prawda? - kontynuował prezydent USA, który w ubiegłą środę ogłosił, że Chiny zgodziły się nie wysyłać broni do Iranu.
Później w serwisie Truth Social zamieścił wpis, w którym zaapelował do Iranu o uwolnienie ośmiu kobiet, które mają być stracone. „Do irańskich przywódców, którzy wkrótce będą prowadzić negocjacje z moimi przedstawicielami: byłbym bardzo wdzięczny za uwolnienie tych kobiet. Jestem pewien, że uszanują ten fakt, jeśli to zrobicie. Proszę, nie krzywdźcie ich! To byłby wspaniały początek naszych negocjacji!!!” - napisał Trump, udostępniając post na temat ośmiu kobiet, które mają być powieszone w Iranie.
W poniedziałek wieczorem serwis Axios podał, że wiceprezydent J.D. Vance we wtorek rano wyruszy do Islamabadu na drugą rundę rozmów z Irańczykami. Do tej pory nie potwierdzono wylotu wiceprezydenta.
Irańska telewizja państwowa poinformowała we wtorek, że delegacja Iranu nie wyruszyła jeszcze do Pakistanu, aby wziąć udział w kolejnych rozmowach pokojowych z USA.
Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)








