Bill Daley, brat byłego burmistrza Chicago, przekazał, że Richard M. Daley czuje się już dobrze i po kilku dniach spędzonych w szpitalu wrócił do domu. „Miał udar. Teraz czuje się dobrze. Jest w domu. Przechodzi rehabilitację i to właściwie wszystko… Takie jest życie” – powiedział Bill Daley, były sekretarz Departamentu Handlu USA w administracji Billa Clintona oraz były szef personelu Białego Domu za prezydentury Baracka Obamy.
Podkreślił, że udar (ang. stroke) z 17 kwietnia był stosunkowo łagodny w porównaniu z tym, którego jego brat doznał w 2014 r. Wówczas wystąpiły objawy wpływające na mowę. W 2022 r. Richard M. Daley ponownie trafił do szpitala po kolejnym incydencie zdrowotnym.
W 2000 r. został przewieziony do szpitala z podejrzeniem zawału serca. Ostatecznie okazało się, że był to epizod nadciśnienia, który – według jego współpracowników – był wywołany stresem. Doszło do niego w dniu, gdy dziennik „Chicago Sun-Times” ujawnił, że znajomy burmistrza, Oscar D’Angelo, doprowadził do zawarcia umowy umożliwiającej dwóm przyjaciołom żony burmistrza, Maggie Daley, prowadzenie księgarni na lotnisku O’Hare International Airport.
Lekarze ujawnili wówczas, że mimo rodzinnej historii chorób, Daley nie przechodził badań kontrolnych przez 10 lat. Czternaście lat później przeszedł najpoważniejszy udar, a kilka lat temu – kolejny, łagodniejszy.
Ojciec Richarda i Billa Daleyów, były burmistrz Richard J. Daley, doznał poważnego udaru w 1974 r. podczas sprawowania urzędu, jednak wrócił do pracy i został wybrany na szóstą kadencję w 1975 r. Zmarł na atak serca w grudniu 1976 r.
Jego syn, Richard M. Daley pozostaje najdłużej urzędującym burmistrzem w historii Chicago – sprawował ten urząd przez 22 lata, od 1989 do 2011 roku.
(tos)








