1 maja we Wrocławiu bicie gitarowego rekordu świata to już wieloletnia tradycja, bo w tym roku impreza odbywa się po raz 24. Jej pomysłodawcą jest gitarzysta Leszek Cichoński. W ubiegłym roku po raz kolejny udało się ustanowić nowy rekord. Utwór „Hey Joe” Jimmiego Hendriksa wspólnie zagrało 8122 gitarzystów.
W 2026 roku nie udało się pobić rekordu. Jak poinformowali organizatorzy w piątek na Rynku piosenkę zagrało 7649 osób, czyli o niespełna pięćset mniej niż wynosi rekord.
-Jesteście wspaniali. Niewiele nam zabrakło do rekordu. I tak jest nas najwięcej gitarzystów w jednym miejscu na świecie niż gdziekolwiek indziej. Dziękuję wam - powiedział do tegorocznych uczestników Leszek Cichoński.
Co roku w imprezie biorą udział znali muzycy z kraju i zagranicy. W tym roku byli to m.in. Al Anderson, gitarzysta zespołu Bob Marley & The Wailers; amerykański gitarzysta Neil Zaza oraz grupa Clearwater Creedence Revival. Na scenie pojawili się również muzycy z związani z polskim zespołami Perfect, IRA i Turbo. Grała też Luxtorpeda.(PAP)








