Na sukces „Tłoków” najbardziej zapracowali Cade Cunningham - 32 punktów i 12 asyst oraz Tobias Harris, który dołożył 30 pkt i 9 zb. Rozstawiona z „jedynką” drużyna Detrot przegrywała w serii już 1-3. Wygranie trzech kolejnych spotkań zapewniło jej awans do dalszej rundy w play off po raz pierwszy od 2008 roku. Pistons są 15. drużyną w historii NBA, która odrobiła taki deficyt.
Lider rywali z Florydy Paolo Banchero zdobył najwięcej punktów w meczu – 38, dokładając do tego dziewięć zbiórek i pięć bloków, a Desmond Bane dodał 16 pkt. Magic drugi raz zmarnowali prowadzenie 3-1 w pierwszej rundzie rywalizacji z Detroit. Poprzednio taka sytuacja miała miejsce w 2003 roku.
Trener Pistons J.B. Bickerstaff nigdy nie stracił wiary w swój zespół. - To oczywiste. To wyjątkowa grupa i nie można nas skreślać, niezależnie od okoliczności, niezależnie od sytuacji - podsumował.
W półfinale Konferencji Wschodniej od wtorku Detroit, rozstawione z numerem 1, podejmie Cleveland (4).
Kibice „Kawalerzystów” także musieli czekać do siódmego meczu na końcowe rozstrzygnięcie i dopiero wtedy mogli fetować awans. Początek spotkania nie był dla nich optymistyczny, gdyż w pierwszej i drugiej kwarcie przegrywali dwucyfrową różnicą.
Jarrett Allen zdobył dla Cleveland 14 z 22 punktów w trzeciej odsłonie, co dało mu najwięcej punktów w karierze w meczu play off. Zaliczył też 19 zbiórek. Podobny dorobek punktowy na swoim koncie zapisał Donovan Mitchell.
- Emocje były ogromne, a publiczność nie pozostała obojętna. Po prostu grałem ostro, starając się wyprowadzić nas na prowadzenie - ocenił Allen.
Mitchell zgodził się co do wpływu Allena zarówno na grę, jak i na kibiców. - Ten facet przejął kontrolę. Robił wszystko, co mógł, przechwyty, zbiórki, zdobywał punkty - skomentował.
Wśród pokonanych, rozstawionych z numerem piątym, Scottie Barnes zdobył 24 punkty, miał dziewięć zbiórek i sześć asyst. RJ Barrett dodał 23 „oczka”.
Zwycięzca pary Pistons - Cavs w finale Konferencji Wschodniej zmierzy się z lepszą drużyną w rywalizacji New York Knicks, których zawodnikiem jest Jeremy Sochan, z Philadelphia 76ers.
W Konferencji Zachodniej półfinałowe pary tworzą broniący tytułu Oklahoma City Thunder i Los Angeles Lakers oraz San Antonio Spurs i Minnesota Timberwolves. (PAP)








