Rzecznik WHO Christian Lindmeier zapewnił w Genewie podczas spotkania z dziennikarzami, że ryzyko dla ogółu społeczeństwa z powodu zakażeń hantawirusem „pozostaje niezwykle niskie”.
„Bynajmniej, to nie jest tak, jak na przykład w przypadku odry: gdyby ktoś tu, w sali prasowej, ktoś z przodu zaczął nagle kaszleć, to osoby w pierwszych rzędach nie są zagrożone. Bliski kontakt oznacza, że trzeba być praktycznie »nos w nos« (…). To nie jest nowy covid” – oświadczył, cytowany przez AFP, rzecznik WHO.
W piątek poinformowano, że stewardesa linii lotniczych KLM, która przez krótki czas miała kontakt z jedną z ofiar śmiertelnych hantawirusa, nie jest zakażona patogenem.
W piątek jego obecność stwierdzono natomiast u obywatela Wielkiej Brytanii, który płynął wycieczkowcem, a obecnie przebywa na archipelagu Tristan da Cunha, na południowym Atlantyku. Brytyjska Agencja Bezpieczeństwa Zdrowotnego nie ujawniła szczegółów sprawy.
O przypadku, który nosi znamiona zakażenia hantawirusem, poinformował też w piątek wiceminister zdrowia Hiszpanii, Javier Padilla. Chodzi o 32-letnią kobietę, która leciała tym samym samolotem, co 69-letnia Holenderka, która 26 kwietnia zmarła z powodu zakażenia. Obywatelka Hiszpanii przebywa na obserwacji w szpitalu w Alicante, w południowo-wschodniej części kraju.
Wycieczkowiec wyruszył 1 kwietnia z Ushuai w Argentynie w kierunku północnego Atlantyku z przystankami m.in. na Tristan da Cunha i Wyspie Św. Heleny. Na pokładzie MV Hondius 11 kwietnia zmarł obywatel Holandii, prawdopodobnie z powodu hantawirusa. Dwa tygodnie później zakażenie było przyczyną śmierci jego żony, która zeszła na ląd na Wyspie Św. Heleny, a następnie samolotem dostała się do Johannesburga w RPA. Ofiarą śmiertelną patogenu jest jeszcze jeden uczestnik rejsu, obywatel Niemiec.
MV Hondius, należący do holenderskiej firmy Oceanwide Expeditions, ma w sobotę lub niedzielę dotrzeć do Teneryfy w archipelagu Wysp Kanaryjskich. Agencja AP zacytowała szefową hiszpańskich służb ratunkowych, która oświadczyła, że uczestnicy rejsu „dotrą do całkowicie odizolowanego, odgrodzonego kordonem obszaru”.
Hantawirus zwyczajowo przenoszą gryzonie, ale w rzadkich przypadkach może być przenoszony między ludźmi. Okres od zakażenia do wystąpienia objawów choroby może trwać od kilku do nawet 60 dni, ale najczęściej wynosi od dwóch do czterech tygodni.(PAP)









