Mówcy podkreślali, że wraz ze śmiercią Foxmana odchodzi pokolenie przywódców żydowskich, których autorytet został ukształtowany bezpośrednio przez doświadczenie Holokaustu.
Foxman urodził się na terenach przedwojennej Polski w rodzinie polsko-żydowskiej, co akcentuje Jewish News Syndicate. W trakcie ceremonii wielokrotnie przypominano jego wojenne losy. Jako dziecko przeżył okupację dzięki polskiej opiekunce Bronisławie Kurpi, która ukrywała go, wychowując w wierze katolickiej. Po wojnie Foxman wyemigrował do USA, gdzie przez niemal trzy dekady kierował Anti-Defamation League (ADL), jedną z najważniejszych organizacji żydowskich w Ameryce.
– Wierzył, że ludzkie serca mogą się zmienić. Nigdy nie pojmował „cancel culture”, idei, zgodnie z którą ludzie mogą zostać bezpowrotnie sprowadzeni wyłącznie do swoich najgorszych momentów. Wierzył, że jeśli nienawiść zatwardzi serce w sposób nieodwracalny, to nienawiść ta już zwyciężyła. Foxman jednocześnie żywił w sobie zarówno optymizm, jak i pesymizm, mawiając: „Nie mam tego luksusu, by być pesymistą” – zaznaczył w mowie pogrzebowej rabin Elliot Cosgrove, duchowy przywódca synagogi.
Uczestnicy uroczystości podkreślali, że doświadczenia wojenne ukształtowały jego późniejszą działalność przeciw antysemityzmowi, rasizmowi i wszelkim formom uprzedzeń. Był chwalony za moralną jasność oraz trwające całe życie oddanie walce z nienawiścią. Nazywano go lwem, „papieżem Żydów” oraz gigantem. W przesłaniu wideo Foxmana wspominał m.in. publicysta „New York Timesa” i wielokrotny zdobywca Nagrody Pulitzera, Thomas Friedman. Oświadczenie przekazała również doradczyni Białego Domu Susan Rice.
Szczególnie osobisty charakter miały wystąpienia członków rodziny. Córka Michelle mówiła, że ojciec przez lata starał się chronić dzieci przed własną traumą wojenną, a o wielu szczegółach jego historii dowiedziała się dopiero z publicznych wystąpień i wywiadów. Wnuk Gideon wspominał, że dziadek uważał swoją działalność za moralny obowiązek wobec żydowskich dzieci zamordowanych podczas Holokaustu. Najbliżsi mówili nie tylko o jego odwadze, ale także o dobroci, skromności i poświęceniu dla innych.
Do wtorkowego wieczoru nie przekazano informacji o terminie ani miejscu pochówku Foxmana.
Park Avenue Synagogue, w której odbyło się pożegnanie, należy do najbardziej prestiżowych kongregacji żydowskich w Nowym Jorku. Ta mieszcząca się na Manhattanie konserwatywna synagoga znana jest z organizacji uroczystości z udziałem czołowych przedstawicieli życia politycznego i religijnego.
Według danych Claims Conference, przywołanych przez JTA, na początku 2026 roku żyło jeszcze około 196,6 tys. żydowskich ocalałych z Holokaustu. Niemal wszyscy z nich należą do grupy „dzieci Holokaustu”.
Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski (PAP)









