Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama KD Market
Piłka ręczna

El. MŚ piłkarzy ręcznych – Polska wygrała z Austrią

Polscy piłkarze ręczni wygrali w Grazu z Austrią 26:25 (15:13) w pierwszym eliminacyjnym meczu do przyszłorocznych mistrzostw świata w Niemczech. Rewanżowe spotkanie odbędzie się w niedzielę w Olsztynie.
El. MŚ piłkarzy ręcznych – Polska wygrała z Austrią

Autor: Handball Polska/Facebook

Austria – Polska 25:26 (13:15).

Polska: Miłosz Wałach, Marcel Jastrzębski 1 – Mikołaj Czapliński 8, Szymon Sićko 5, Piotr Jędraszczyk 3, Arkadiusz Moryto 2, Kamil Syprzak 2, Michał Daszek 1, Michał Olejniczak 1, Ariel Pietrasik 1, Andrzej Widomski 1, Maciej Gębala 1, Piotr Jarosiewicz, Wiktor Tomczak, Tomasz Gębala, Wiktor Jankowski.

Najwięcej bramek dla Austrii: Nikola Bilyk 5, Tobias Wagner, Eric Damboeck i Jakob Nigg po 4.

Karne minuty: Austria - 4, Polska - 14. Sędziowie: Marko Sekulić i Vladimir Jovandić (Serbia)

Faworytem meczu byli gospodarze, ale biało-czerwoni rozpoczęli to bez zbytniego respektu dla rywala. Jeszcze w ósmej minucie był remis (4:4), ale później nastąpił świetny okres gry polskiej drużyny.

Podopieczni Joty Gonzaleza dobrze funkcjonowali w obronie, a w ataku brylowali Szymon Sićko i Piotr Jędraszczyk. Po trafieniu ze skrzydła Mikołaja Czaplińskiego goście mieli już cztery „oczka” przewagi (8:4 w 12. min). Trener austriackiej ekipy poprosił o czas i po jego radach gospodarze zaczęli grać w ataku siódemką zawodników, wycofując bramkarza.

Początkowo polska drużyna utrzymywała kilkubramkową przewagę, ale z czasem zaczęła mylić się w ataku. Rywale bezlitośnie to wykorzystali. W 20. min po rzucie z drugiej linii Nikoli Bilyka zrobiło się 11:11. Nie załamało to jednak biało-czerwonych, którzy ponownie przejęli inicjatywę. Spokojnie rozgrywali akcje w ataku do pewnej pozycji, dobrze funkcjonowała obrona. W ostatniej sekundzie pierwszej połowy bramkę zdobył Andrzej Widomski i do przerwy Polska wygrywała 15:13.

Początek drugiej połowy to popis obu bramkarzy - Miłosza Wałacha i Constantina Moestla. Przez pierwszych pięć minut nikt nie trafił do siatki. Goście mogli podwyższyć prowadzenie, ale Kamil Syprzak w sytuacji sam na sam trafił piłką w twarz Moestla i powędrował na ławkę kar. Co prawda po trafieniu z karnego Czaplińskiego było 16:13, ale rywale po trzech bramkach z rzędu doprowadzili do remisu.

Wydawało się, że zespół Ikera Romero powoli przejmuje inicjatywę, ale Polacy mieli w swoich szeregach rozgrywającego bardzo dobre zawody Czaplińskiego. Po jego ósmej już bramce Polska wygrywała 19:17. Biało-czerwoni konsekwentnie grali w obronie. Ich rywale, mimo że w ataku grali cały czas siedmiu na sześciu, mieli ogromne kłopoty z dojściem do czystej sytuacji.

W 47. min do pustej bramki trafił Ariel Pietrasik i przewaga gości wzrosła do trzech „oczek”, a po chwili do czterech po rzucie Michała Olejniczaka (23:19).

Kilkadziesiąt sekund później rozgrywający Industrii Kielce otrzymał karę dwóch minut, a za chwilę to samo spotkało Tomasza Gębalę. Polska drużyna podczas gry w osłabieniu straciła trzy bramki. Austriacy gorąco dopingowani przez swoich kibiców w 55. min doprowadzili do remisu (25:25) i mecz trzymał w napięciu do samego końca.

Na 20 sekund przed ostatnią syreną Polakom prowadzenie zapewnił Maciej Gębala. Wałach obronił rzut Eliasa Koflera, a polskiego bramkarza już po czasie z rzutu wolnego nie pokonał także Bilyk i zespół trenera Gonzaleza mógł świętować zwycięstwo. (PAP)


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama